Reklama

5 tys. żołnierzy USA wychodzi z Niemiec. Konsekwencje dla Polski

Dziś dowiedzieliśmy się złej informacji o wycofaniu 5 tys. żołnierzy amerykańskich z Niemiec. Ta informacja jest niekorzystna dla Polski i całej Europy, bo wojska amerykańskie wzmacniają obronność Europy, stabilizują sytuację i prawdziwie zniechęcają Rosję do planów ataku na państwa NATO w Unii Europejskiej.

Jak teraz wyglądają nieprzychylne działania niektórych rządów z Unii Europejskiej  jak brak pozwolenia na korzystanie z lotnisk w takich krajach jak Hiszpania, Francja, Włochy czy Niemcy? Jak wyglądają niedyplomatyczne określenia kanclerza Merza pod adresem USA w trakcie obecnych negocjacji z Iranem? Jak w końcu wyglądają publikacje w zachodniej prasie wywiadu z Donaldem Tuskiem, jak to on nie ufa NATO - w domyśle Ameryce? To wszystko były wypowiedzi i zachowania niewłmaściwe i niebezpieczne Podważają one sojusze Europy z USA, a tym samym zachęcają Rosję do planów ataku na kraje Unii. Niektóre kraje Unii Europejskiej (np. Hiszpania, Francja) i jej przedstawiciele (Merz, Tusk, Sanchez) prowadzą politykę niezgodną z racją stanu Europy. A jest nią ścisły sojusz wojskowy z USA wobec imperialistycznej postawy Rosji oraz możliwie najlepsza współpraca gospodarcza UE z USA przeciw ekspansji gospodarczej Chin. Kto tego nie rozumie, nie działa na korzyść Europy i Europejczyków, w tym Polski.

Dodatkowo premier Tusk chce podpisywać umowy rządowe z Niemcami o współpracy wojskowej. Chce otwierać nasz wywiad wojskowy dla Niemiec. Niemcy uważamy za naszego sojusznika w UE i NATO. Ale Amerykanie tego typu zachowania (sojusze wojskowe między krajami, które i tak należą do NATO) odczytają jako policzek wobec nich. Jakie informacje wywiadowcze będą zatem podawać Polsce Amerykanie, jeśli dostęp będą mieć do tego inne kraje np. Niemcy? Praktycznie nieliczne lub mało znaczące. A co będzie jeśli władzę w Niemczech obejmie AfD, które głosi rewizjonistyczną postawę wobec granicy z Polską? I to ma być odpowiedzialna polityka rządu w sferze obronności Polski i w stosunkach wewnętrznych w NATO? Nie. To nie są dobre działania polskiego rządu. To kolejne działania i zachowania niekorzystne wobec najważniejszego naszego sojusznika i najważniejszego państwa w NATO, będącego jedynym realnym (póki co) gwarantem bezpieczeństwa Polski.

Reklama

Być może kiedyś wypracujemy w Europie na tyle silne struktury wojskowe i technologiczne, że rola USA w tym systemie będzie mogła być mniejsza. Ale obecność USA w sojuszu z Europą będzie musiała trwać nadal i wszystkie działania zrażające sojusznika to działania w złym kierunku.

W obecnej sytuacji społeczeństwo polskie wymagać musi od klasy politycznej zaprzestania sporów w sferze wojskowej i przemysłu wojskowego. Uznania zwierzchniej roli prezydenta i wypracowania przez rząd i prezydenta nowej strategii dla Polski przy zmieniającej się sytuacji w stosunkach międzynarodowych.

Reklama

Polski "nie stać" na wybory między Niemcami a USA: nie możemy wybierać między słabnącymi gospodarczo Niemcami - czego chce rząd premiera Tuska, a USA. Potrzebne nam są dobre stosunki z jednym i drugim krajem, tak w sferze wojskowej jak i gospodarczej. Tak samo jak Polska nie może się przyłączyć do wojny z Iranem. Sytuacja staje się arcytrudna. Wymagająca bezprecedensowej współpracy prezydenta, rządu i parlamentu, a także wszystkich partii politycznych. Musimy wypracować jak utrzymywać sojusz z USA i UE. Jak wykorzystać wszystkie pieniądze i z SAFE, i z NBP, żeby poprawić bezpieczeństwo Polski? Jak kupować najbardziej zaawansowaną broń z krajów zachodniej Europy (a nie jak kiedyś nabyć czołgi do remontu)? Jaki rodzaj broni kupować z USA? Jak tworzyć zaplecze przemysłowe? To wymaga myślenia pro polskiego i współpracy. Czas na dojrzałość polityczną Polski.

Źródło: wm.pl Aktualizacja: 03/05/2026 11:15
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama