W okolice miejsca katastrofy kolejowej przyjechały specjalne dźwigi. Rozpoczęła się druga część operacji polegająca na rozdzieleniu i usunięciu wraków. Potrwa ona co najmniej kilka godzin.
Mirosław Siemieniec z PKP PLK powiedział IAR, że w okolicach miejsca zdarzenia jest też specjalny ciągnik, który jest przystosowany do udziału w akcjach ratunkowych.