W sobotę w całej Polsce część sklepów jednej z największych sieci handlowych na dwie godziny spowolniła pracę. Pracownicy przeprowadzili strajk ostrzegawczy i apelowali do klientów o powstrzymanie się od zakupów. To pierwsza tak szeroka akcja protestacyjna w historii firmy.
W sobotę 26 kwietnia 2026 r. w godzinach 12:00–14:00 w sklepach sieci Dino w całym kraju odbył się strajk ostrzegawczy. W tym czasie pracownicy ograniczyli obsługę klientów, a część z nich apelowała o rezygnację z zakupów w trakcie protestu. Była to pierwsza tego typu ogólnopolska akcja w historii sieci.
Głównym źródłem sporu między pracownikami a zarządem są kwestie płacowe oraz warunki zatrudnienia. Związki zawodowe domagają się podwyżek, zwłaszcza dla pracowników fizycznych, którzy – jak podkreślają – funkcjonują pod coraz większą presją wynikającą z intensywności pracy w handlu detalicznym.
Drugim ważnym postulatem jest wdrożenie pełnych świadczeń socjalnych, w tym utworzenie Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych. Według strony związkowej jego brak pogłębia różnice w zakresie wsparcia pracowników.
Przedstawiciele związków zawodowych od miesięcy sygnalizują także nieprawidłowości w trakcie sporu zbiorowego. Wskazują m.in. na presję wobec pracowników, podważanie legalności planowanego protestu oraz utrudnienia w działalności związkowej.
Prawo do strajku jest w Polsce chronione konstytucyjnie. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zapowiedziało działania w przypadku potwierdzenia zgłaszanych naruszeń i skierowało sprawę do Państwowej Inspekcji Pracy, wnioskując o szczególny nadzór nad siecią.
Kontrole w Dino prowadzone są już od początku roku i obejmują różne obszary funkcjonowania sklepów – od warunków pracy po kwestie związane z ochroną związkowców. Łącznie przeprowadzono już setki inspekcji, a część postępowań wciąż trwa.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze