Reklama

Czesi wracają na zakupy do Polski. Jeden produkt znów przyciąga tłumy

Turystyka zakupowa między Polską a Czechami nie jest już tak intensywna jak kiedyś, ale przygraniczne targowiska wciąż potrafią zaskoczyć ruchem. W Kudowie-Zdroju ponownie pojawili się czescy klienci, którzy masowo wykupują polskie truskawki. Sezonowy owoc stał się głównym powodem weekendowych wyjazdów za granicę.

Choć era wielkich zakupowych wypraw Czechów do Polski nieco przygasła, przygraniczne miejscowości nadal notują wzmożony ruch. W Kudowie-Zdroju, jednym z popularnych punktów handlowych, znów można spotkać wielu klientów zza południowej granicy. Tym razem jednak nie przyciągają ich już tak mocno markety, lecz sezonowy hit – truskawki.

W ostatnich tygodniach stragany w rejonie granicy przeżywają prawdziwe oblężenie. Czesi przyjeżdżają zarówno na szybkie zakupy, jak i weekendowe wypady, a część z nich wraca do domu z całymi skrzynkami owoców. Zakupy często liczone są w kilogramach, bo – jak podkreślają sami kupujący – różnica w cenie wciąż jest odczuwalna.

Reklama

Polskie truskawki kosztują średnio około 85 koron za kilogram, podczas gdy po czeskiej stronie granicy ceny potrafią sięgać nawet 140 koron. To sprawia, że przy większych zakupach oszczędności są zauważalne, a dla wielu klientów wystarczająco atrakcyjne, by pokonać nawet ponad 100 kilometrów.

Sprzedawcy przy granicy zauważają, że zainteresowanie owocami bywa tak duże, iż towar znika jeszcze przed południem. Klienci nie ograniczają się do małych porcji – często kupują truskawki z myślą o dżemach, przetworach i domowych wypiekach.

Reklama

Choć obecnie to owoce są główną atrakcją, handel przygraniczny ma dłuższą historię. Przez lata Czesi przyjeżdżali do Polski po tańsze paliwo, żywność czy chemię gospodarczą. Dziś zakupy są bardziej selektywne – liczy się nie tylko cena, ale też jakość i konkretne produkty, do których klienci są przywiązani.

Sezon na truskawki pokazuje jednak, że przygraniczny handel nadal żyje własnym rytmem. Wystarczy jeden popularny produkt, by spokojne targowiska znów zamieniły się w tętniące życiem miejsca spotkań dwóch rynków.

Źródło: kobieta.gazeta.pl
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama