Reklama

Czy banki dołożą się do budżetu?

29/08/2025 11:23

Ministerstwo finansów szykuje się na nałożenie podatku na banki. Taka decyzja, według bankowców spowoduje to, że skutki daniny odczują zwykli obywatele.

- Banki mają rekordowe wyniki i zaproponowaliśmy, by to banki pokryły potrzeby społeczne - mówił podczas Rady Gabinetowej premier Donald Tusk. Ministerstwo Finansów zaproponowało bowiem, by w latach 2026-2027 stawka podatku CIT dla banków wynosiłaby odpowiednio: 30 proc. i 26 proc. (obecnie jest to 19 proc.). Zaproponowano także stopniową obniżkę stawki tzw. podatku bankowego o 10 proc. w 2027 r. i o 20 proc. od 2028 r. - Czasami trzeba szukać dodatkowych źródeł finansowania - przyznawał premier.

Sektor bankowy oczywiście nie jest zadowolony z tego pomysłu. W rozmowie z money.pl Przemysław Gdański, prezes BNP Paribas mówi wprost, że "podnoszenie CIT tylko dla banków to naruszenie zasad konkurencji". - Rozumiem potrzeby budżetu, ale jednocześnie pytam, dlaczego jedna branża ma ponosić ten ciężar w znacznie większym wymiarze? - pytał.

I dalej: - Trwałe opodatkowanie sektora bankowego znajdziemy raczej w Bangladeszu czy Angoli, a nie w krajach, z którymi chcielibyśmy się porównywać. Rozumiem potrzeby budżetu, ale nie można zwiększać wydatków bez względu na konsekwencje. Grozi to obniżeniem ratingu, wyższymi kosztami obsługi długu i utratą zaufania inwestorów. Państwo powinno działać odpowiedzialnie, dbając o równe reguły gry i kontrolę wydatków - wyliczał Przemysław Gdański.

Czy prezydent Karol Nawrocki zawetowałby taki pomysł? Tego na razie nie wiemy.

sm/money.pl
Reklama

Reklama

Wideo wm.pl




Reklama