Białoruska opozycja nie wyklucza, że najmłodszy syn 70-letniego Alaksandra Łukaszenki może być szykowany na jego następcę. Mikałaj od dziecka towarzyszył przywódcy Białorusi w politycznych wydarzeniach i zagranicznych wizytach. Sam Łukaszenka miał przyznać, że Mikałaj może go zastąpić.
We wtorek odbyła się inauguracja Łukaszenki, który rządzi Białorusią od ponad 30 lat. Według białoruskich organizacji broniących praw człowieka "wybory" prezydenckie z 26 stycznia nie odpowiadały międzynarodowym standardom demokratycznym.