W Namysłowie (woj. opolskie) jeden z największych pracodawców w regionie — firma Diehl Controls — rozpoczął proces redukcji zatrudnienia. Pracę może stracić nawet 20 proc. załogi. Związkowcy ostrzegają, że europejski przemysł AGD coraz trudniej konkuruje z tańszą produkcją z Azji.
Ważą się losy setek miejsc pracy w Namysłowie. Firma Diehl Controls, specjalizująca się w produkcji układów sterujących dla branży AGD i systemów grzewczo-klimatyzacyjnych, rozpoczęła proces głębokiej restrukturyzacji.
Zakład, który jest jednym z największych pracodawców w regionie, uruchomił program dobrowolnych odejść. Według szacunków może on objąć nawet 20 proc. załogi, czyli od 150 do 200 osób. Część pracowników już zdecydowała się na odejście, korzystając z oferowanych warunków.
Związkowcy podkreślają, że sytuacja w firmie jest trudna, ale kontrolowana — na razie nie ogłoszono zwolnień grupowych. Jednocześnie nie ukrywają, że sytuacja w branży staje się coraz bardziej napięta.
Ich zdaniem kluczowym problemem jest rosnąca presja konkurencyjna ze strony producentów spoza Europy, szczególnie z Azji. Tamtejsze firmy mają oferować znacznie niższe ceny, co — jak wskazują — wynika nie tylko z kosztów pracy, ale również z mniejszych obciążeń środowiskowych.
W efekcie europejscy producenci mają coraz trudniej utrzymać rentowność i konkurencyjność, co bezpośrednio przekłada się na decyzje o redukcji zatrudnienia.
Sytuacja w Namysłowie wpisuje się w szerszy trend gospodarczy w regionie. W ostatnich miesiącach pojawiły się również informacje o ograniczeniach produkcji i zwolnieniach w innych lokalnych zakładach przemysłowych, co dodatkowo niepokoi mieszkańców.
Według przedstawicieli pracowników, obecny program odejść będzie realizowany do końca roku, a jego ostateczna skala ma zostać doprecyzowana we wrześniu. Jeśli sytuacja rynkowa się pogorszy, możliwe są kolejne redukcje.
Choć zakład w Namysłowie przez lata był symbolem stabilnego zatrudnienia, dziś jego przyszłość zależy od koniunktury w europejskim przemyśle AGD oraz zdolności do konkurowania na globalnym rynku, który coraz wyraźniej przesuwa się poza Europę.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze