Reklama

IBM przegrywa z AI

IBM to jedna z najstarszych firm technologicznych świata. Jej korzenie sięgają 1896 roku, a w obecnej formie działa od 1911 roku. Przez ponad sto lat firma przechodziła kolejne technologiczne rewolucje – i zwykle wychodziła z nich zwycięsko. Tym razem może być inaczej.

Język sprzed epoki internetu

IBM, czyli International Business Machines Corporation, to jedna z najstarszych firm technologicznych na świecie. Jej korzenie sięgają 1896 roku, kiedy powstała firma będąca jednym z poprzedników dzisiejszego koncernu. W obecnej formie przedsiębiorstwo działa od 1911 roku. Przez kolejne dekady IBM rozwijał sprzęt i oprogramowanie, budując pozycję technologicznego giganta.

Jednym z filarów biznesu IBM są komputery typu mainframe – potężne systemy przeznaczone do przetwarzania ogromnych ilości danych i obsługi milionów transakcji. To właśnie na nich działają często programy napisane w języku COBOL, czyli technologii stworzonej jeszcze pod koniec lat 50. XX wieku.

Reklama

Mimo upływających lat, COBOL wciąż pozostaje kluczowy dla współczesnej gospodarki. Szacuje się, że około 95 proc. transakcji w bankomatach w USA obsługiwanych jest właśnie przez systemy oparte na tym języku.

To jednocześnie ogromny biznes dla IBM. Utrzymanie i modernizacja takich systemów jest skomplikowana i kosztowna, a specjalistów znających COBOL jest coraz mniej. Przez lata oznaczało to, że duże instytucje – banki, linie lotnicze czy administracja – pozostawały przy rozwiązaniach IBM, bo zmiana była zbyt ryzykowna i droga.

Reklama

Niektórzy uważają nawet, że firma w dużej mierze zarabia właśnie na tym, że stare systemy są trudne do zastąpienia.

AI straszy inwestorów

Sytuację zmieniła zapowiedź firmy Anthropic, która rozwija narzędzia sztucznej inteligencji. Spółka ogłosiła, że jej system Claude Code może pomóc w modernizacji oprogramowania napisanego w COBOL-u.

Dotychczas takie projekty trwały latami i wymagały pracy całych zespołów konsultantów. Teraz część tego procesu może przejąć sztuczna inteligencja.

Właśnie ta wizja przestraszyła inwestorów. Jeśli sztuczna inteligencja pozwoli łatwo analizować stary kod i przenosić go do nowych technologii, firmy mogą przestać być zależne od infrastruktury IBM.

Reklama

Eksperci zwracają uwagę, że oznaczałoby to zmianę całego modelu biznesowego – od kosztownej modernizacji prowadzonej przez lata do znacznie szybszych migracji wspieranych przez AI.

To nie COBOL jest najważniejszy?

Spadki kursu były tak gwałtowne, że IBM zdecydował się wydać oficjalne stanowisko. Firma przekonuje w nim, że inwestorzy przeceniają znaczenie języka programowania.

 „Wartość oferowana przez komputery mainframe IBM nie ma nic wspólnego z COBOL-em. Chodzi o to, czym jest platforma: specjalnie zaprojektowaną architekturą, od krzemu po system operacyjny, zapewniającą niezrównaną odporność transakcyjną, bezpieczeństwo, wydajność i efektywność w dużej skali, jakiej nie było w stanie zapewnić żadne inne środowisko rozproszone. Niezależnie od tego, czy aplikacja jest napisana w COBOL-u, Javie, czy w jakimkolwiek innym języku, platforma zapewnia te same gwarancje. Język nie jest źródłem tej wartości. Jest nią platforma” – przekonuje IBM.

Reklama

Firma podkreśla, że samo tłumaczenie kodu nie oznacza jeszcze modernizacji systemów.

„Kod jest punktem wyjścia, a nie celem” – podkreśla Rob Thomas, dyrektor ds. oprogramowania i dyrektor handlowy IBM, dodając że prawdziwa modernizacja zależy od tego, jak systemy się skalują, odzyskują sprawność po awarii, szyfrują dane i współpracują z innymi rozwiązaniami.

Na razie nie wiadomo, czy zapowiedzi dotyczące możliwości AI rzeczywiście przełożą się na realne zmiany. Firma Anthropic nie podała ani szczegółów dotyczących zakresu działania, ani skali wykorzystania narzędzia Claude Code.

Reklama

Jedno jest jednak pewne – sama wizja tej nowoczesnej technologii i jej potencjalnych możliwości wystarczyła, by na rynku zapaliła się czerwona lampka.

Źródło: finance.yahoo.pl, Forbes, next.gazeta.pl
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama