Reklama

Cała flota reaktorów jądrowych w Polsce. Gdzie pierwszy?

Dokument podpisany w Waszyngtonie to ważny krok do budowy całej floty małych reaktorów jądrowych w Polsce. Zamiast projektować każdą elektrownię od zera, powstanie tzw. projekt generyczny, który pozwoli zaoszczędzić czas i pieniądze. Pierwsza inwestycja ma powstać w niepozornym miasteczku.

Polska chce być liderem

24 lutego to ważny wtorek dla przyszłości polskiej energetyki – minister Miłosz Motyka podpisał w Waszyngtonie ważną umowę.

Polska może być liderem technologii SMR w Europie. Kolejny krok w tym kierunku właśnie został postawiony. Aby zapewnić stabilny, zeroemisyjny system energetyczny oraz przewidywalne warunki dla biznesu, rozwijamy równolegle wielkoskalowe elektrownie jądrowe i technologię małych reaktorów jądrowych – powiedział w siedzibie Departamentu Energii USA.

fot. ME

Minister energii Miłosz Motyka podkreśla, że „SMR to wsparcie dla przemysłu, stabilne ceny energii dla odbiorców i niezwykle ważny impuls rozwojowy dla polskiego łańcucha dostaw”.

Reklama

– W warunkach rosnącego zapotrzebowania na energię potrzebujemy obu technologii – zaznacza.

Umowa podpisana między GE Vernova Hitachi Nuclear Energy a Orlen Synthos Green Energy dotyczy opracowania polskiej wersji projektu reaktora BWRX-300 – wzorcowej dokumentacji, która ma stać się podstawą budowy całej floty małych reaktorów jądrowych w Polsce.

Co to zmienia? Wszystko!

Podpisana we wtorek umowa obejmuje „opracowanie szczegółowego projektu technicznego reaktora BWRX-300 dostosowanego do polskich przepisów, norm bezpieczeństwa oraz warunków środowiskowych” – przekazuje Ministerstwo Energii.

Reklama

W praktyce chodzi o jedno: jeden projekt dla wszystkich przyszłych elektrowni SMR w Polsce.

Dzięki temu kolejne inwestycje nie będą już zaczynać od zera. Zamiast wieloletnich prac projektowych powstaną elektrownie oparte na tym samym sprawdzonym wzorze. Zmieniane mają być tylko elementy zależne od lokalizacji.

Dla inwestorów oznacza to mniej ryzyka i bardziej przewidywalne harmonogramy. Dla państwa – niższe koszty jednostkowe. Dla przemysłu – szansę na wejście w łańcuch dostaw technologii jądrowej.

Reklama

To właśnie powtarzalność ma być kluczem. Zamiast pojedynczych inwestycji Polska chce budować serię identycznych reaktorów.

Projekt generyczny to fundament budowy floty reaktorów w modelu powtarzalnym. Standaryzacja oznacza niższe koszty jednostkowe i większą konkurencyjność. To także szansa na rozwój krajowych kompetencji oraz udział polskich firm w realizacji zaawansowanych projektów technologicznych – wyjaśnia sekretarz stanu w Ministerstwie Energii Wojciech Wrochna.

Dwa filary atomu

Rząd zakłada, że SMR-y będą drugim – obok dużych elektrowni – filarem programu jądrowego.

Reklama

Duże elektrownie mają zapewnić znaczną część produkcji energii w systemie krajowym, a małe reaktory być ich uzupełnieniem – działać bliżej odbiorców – przy zakładach przemysłowych lub systemach ciepłowniczych.

To oznacza przede wszystkim stabilne dostawy energii tam, gdzie zapotrzebowanie rośnie najszybciej, ale też większą niezależność od wahań cen energii.

Pierwszy przystanek: Włocławek

Co ciekawe, jak przekazuje Ministerstwo Energii, jest już nawet w planach lokalizacja pierwszej inwestycji. To Włocławek – miasto w woj. kujawsko-pomorskim zamieszkiwane przez niespełna 100 tys. mieszkańców. Według planów pierwszy reaktor mógłby ruszyć komercyjnie na początku lat 30.

Reklama

Założenia te są ambitne, bo technologia BWRX-300 dopiero się rozwija. Pierwsza jednostka powstaje w Kanadzie, a kolejne projekty są przygotowywane w Stanach Zjednoczonych i Europie.

Zapotrzebowanie stale rośnie

Jak mówi minister Miłosz Motyka, Polska może stać się liderem technologii SMR w Europie. To wysoko zawieszona poprzeczka, ale nieprzypadkowo, a przyszłościowo.

Zapotrzebowanie na stabilne źródła energii stale rośnie, a OZE nie wystarczą bez zaplecza działającego niezależnie od pogody. Tym zapleczem mają być właśnie SMR-y – zeroemisyjnym, stabilnym i możliwym do szybkiego powielania.

Reklama

Umowa podpisana w Waszyngtonie nie oznacza jeszcze budowy elektrowni, ale jest fundamentem pod przyszłe inwestycje i pierwszym krokiem do realizacji ważnego projektu.

fot. ME

Źródło: Ministerstwo Energii Aktualizacja: 25/02/2026 14:27
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama