Polskie wyliczenia dotyczące ilości gazu łupkowego znajdującego się w naszym kraju są najbardziej wiarygodne. Tak uważa Ministerstwo Środowiska, które nie wierzy w amerykański raport dotyczący złóż gazu niekonwencjonalnego.
Główny geolog kraju, Piotr Woźniak cieszy się z danych amerykańskiej agencji EIA, ale zaznacza, że informacje te nie muszą być wiarygodne. Zdaniem wiceministra środowiska, jedyne obowiązujące i oficjalne informacje na temat zasobów gazu łupkowego w Polsce pochodzą z Państwowego Instytutu Geologicznego. Piotr Woźniak zastrzegł, że metodologia badań agencji EIA jest w naszym kraju nieznana. Jak dodaje Piotr Woźniak na kolejne informacje na ten temat trzeba będzie poczekać około 1,5 roku.