Reklama

Katamaran Romana Paszke Gemini 3 odzyskany

13/06/2012 16:19

Jednostka miała przez ponad 3 miesiące zakaz opuszczania portu za zaległości w wypłatach. To właśnie tym jachtem polski żeglarz wyruszył w grudniu ubiegłego roku z Wysp Kanaryjskich, by pobić rekord świata w samotnej żegludze ze wschodu na zachód.

Roman Paszke mówił IAR, że aresztowanie jachtu było zupełnie nieuzasadnione. Według niego, jednostka już na początku marca mogła wracać do Europy, a Polacy sami dokonali niezbędnych napraw. Katamaran został odholowany do portu, a Argentyńczycy uznali to za akcję ratowniczą i domagali się zapłacenia rachunków.

Ostatecznie sąd w Argentynie zdecydował, że Gemini 3 może znów wyruszyć w rejs. Tak zdecydował tamtejszy sąd 2. instancji, a sąd 3. instancji potwierdził to orzeczenie. Roman Paszke podkreśla też, że miał wsparcie MSZ, a także ambasad polskich w Argentynie i Brazylii. Jacht jest w tej chwili ponad 100 mil za portem i zmierza do Europy.
Roman Paszke zamierza ponownie bić rekord świata.

Aby tego dokonać musi jednak wracać na linię startu. Jakiekolwiek wejście do portu bądź pomoc z zewnątrz zakończą się dyskwalifikacją. Do tej pory opłynięcie globu ze wschodu na zachód z dotrzymaniem tych reguł udało się tylko jednemu Polakowi - Henrykowi Jaskule w 1973 roku.
Do tej pory tylko sześciu osobom udało się samotnie opłynąć glob ze wschodu na zachód, czyli pod wiatr.

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/to/pbp
Reklama

Reklama

Wideo wm.pl




Reklama