Do zdarzenia doszło w rejonie Chęcin w województwie świętokrzyskim. Według wstępnych ustaleń policji mężczyzna stracił panowanie nad motocyklem, zjechał ze swojego pasa ruchu i uderzył w bariery energochłonne. Na miejscu lądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Do tragicznego zdarzenia doszło w niedzielę, 28 czerwca, przed godziną 11 na drodze ekspresowej S7, na odcinku między węzłami Kielce Jaworznia i Kielce Południe. Wypadek miał miejsce w rejonie Chęcin, na trasie w kierunku Krakowa.
Z pierwszych ustaleń policjantów wynika, że kierujący motocyklem 38-latek z nieustalonych dotąd przyczyn utracił panowanie nad jednośladem. Motocykl zjechał ze swojego pasa ruchu, po czym uderzył w bariery energochłonne.
Na miejsce natychmiast skierowano służby ratunkowe. Ratownicy prowadzili reanimację motocyklisty. Ze względu na stan poszkodowanego zadysponowano także śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Mimo podjętych działań życia 38-letniego mężczyzny nie udało się uratować. Lekarz stwierdził jego zgon około godziny 11.
„Na miejscu prowadzona była reanimacja 38-letniego mężczyzny, lądował także helikopter Lotniczego Pogotowia Ratunkowego” – relacjonowała podkomisarz Małgorzata Perkowska-Kiepas z Komendy Miejskiej Policji w Kielcach.
Po wypadku trasa S7 była zablokowana. Utrudnienia dotyczyły pasów ruchu w obu kierunkach, a policjanci kierowali pojazdy objazdami. Na miejscu pracowały służby ratunkowe, policjanci oraz prokurator.
Normalny ruch w miejscu zdarzenia przywrócono około godziny 14.
Policjanci, pod nadzorem prokuratora, wyjaśniają dokładne okoliczności tragedii. Śledczy będą ustalać między innymi, dlaczego motocyklista stracił panowanie nad pojazdem i jaki był dokładny przebieg wypadku.
Na razie służby nie podały informacji o udziale innych pojazdów w zdarzeniu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze