Kuba zmaga się z jednym z najpoważniejszych kryzysów gospodarczych od wielu lat. Na wyspie brakuje paliwa, dochodzi do przerw w dostawach energii elektrycznej, a jeden z filarów gospodarki – turystyka – notuje dramatyczne spadki. W odpowiedzi na pogarszającą się sytuację parlament przyjął pakiet reform, które mogą całkowicie zmienić dotychczasowy model gospodarczy kraju.
Początek roku przyniósł Kubie poważne problemy związane z dostawami ropy naftowej. Kluczowym ciosem okazało się wstrzymanie dostaw surowca z Wenezueli, będącej od lat jednym z najważniejszych partnerów gospodarczych Hawany. W efekcie władze zmuszone zostały do reglamentacji paliwa oraz ograniczania dostaw energii elektrycznej.
Jednocześnie gwałtownie pogarsza się sytuacja w sektorze turystycznym. Według oficjalnych danych liczba turystów odwiedzających Kubę w pierwszych pięciu miesiącach roku była niższa o 58,4 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Oznacza to, że wyspę odwiedziło jedynie około 360 tys. osób.
Najgorsze wyniki odnotowano w kwietniu i maju, kiedy miesięcznie na Kubę przyjeżdżało niewiele ponad 30 tysięcy turystów. Niezależne media określają sytuację jako katastrofalną dla branży, która od dekad stanowi jedno z głównych źródeł dochodów państwa.
Coraz częściej wśród odwiedzających wyspę znajdują się nie klasyczni urlopowicze, lecz Kubańczycy mieszkający za granicą oraz osoby zainteresowane obserwowaniem skutków kryzysu na miejscu.
Dodatkowym sygnałem pogarszającej się sytuacji jest zamykanie obiektów noclegowych. Według informacji Radia Marti od początku czerwca działalność zakończyło już ponad sto hoteli. Jednocześnie część linii lotniczych ograniczyła liczbę połączeń z Kubą lub całkowicie wycofała się z tego kierunku. Taką decyzję od początku roku miało podjąć kilkunastu przewoźników.
O realiach życia na wyspie opowiada podróżniczka i fotografka Sabina Lawrów, autorka bloga „Sama przez świat”, która niedawno wróciła z Kuby.
Jak podkreśla, różnica między warunkami oferowanymi turystom a codziennością mieszkańców staje się coraz większa. Hotele oraz obiekty wynajmowane turystom nadal mają priorytetowy dostęp do prądu i wody, jednak nawet tam standard usług znacząco odbiega od tego, do którego przywykli zagraniczni goście.
Zdaniem podróżniczki zmienia się również charakter przyjazdów na wyspę. Coraz częściej pojawiają się tam osoby zainteresowane obserwowaniem skutków kryzysu, twórcy internetowi oraz ludzie przywożący pomoc humanitarną.
Problemy gospodarcze przekładają się także na sytuację sanitarną. Braki w zaopatrzeniu, problemy z gospodarką odpadami oraz funkcjonowaniem wodociągów powodują wzrost zagrożeń zdrowotnych. W tropikalnym klimacie sprzyja to rozprzestrzenianiu się chorób, takich jak denga czy wirusowe zapalenie wątroby.
Mimo trudnej sytuacji kubańskie władze próbują ratować gospodarkę. W czwartek parlament przyjął pakiet reform wprowadzających elementy wolnego rynku do obowiązującego od dekad socjalistycznego modelu gospodarczego.
Jeżeli nowe przepisy zostaną wdrożone w obecnym kształcie, będzie to największa transformacja gospodarcza na Kubie od czasu rewolucji z 1959 roku. Według zagranicznych agencji informacyjnych skala zmian może okazać się bezprecedensowa w najnowszej historii wyspy.
Prezydent Kuby Miguel Díaz-Canel poinformował, że reformy zostały przygotowane przez Komitet Centralny Komunistycznej Partii Kuby. Władze mają wzorować się na rozwiązaniach zastosowanych wcześniej w Chinach i Wietnamie, gdzie przy zachowaniu systemu jednopartyjnego dopuszczono część mechanizmów rynkowych.
Eksperci zwracają uwagę, że kubańska gospodarka od lat zmagała się z problemami wynikającymi z niskiej efektywności i rozbudowanej biurokracji. Ostatnie miesiące, naznaczone ograniczeniem dostaw ropy oraz nasileniem presji ze strony Stanów Zjednoczonych, doprowadziły jednak kraj do sytuacji, którą wielu obserwatorów określa jako granicę gospodarczego załamania.
Teraz oczy całego świata zwrócone są na Hawanę. Od tego, jak i kiedy zostaną wdrożone nowe reformy, może zależeć przyszłość kubańskiej gospodarki oraz milionów mieszkańców wyspy.
opr. tom na podstawie turystyka.wp.pl
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze