W wywiadzie dla austriackiego dziennika „Der Standard” Lech Wałęsa wyraził obawę, że będzie musiał wstydzić się za Karola Nawrockiego. Były prezydent RP nie uczestniczył w ceremonii zaprzysiężenia nowej głowy Instytutu Pamięci Narodowej.
Wałęsa w rozmowie ocenił, że pod koniec lat 80. wielu uważało komunizm za system nienaruszalny, on jednak wierzył, że ustrój ten „osiągnął już swoje granice”.