Mówił, że będzie jak Andreas Breivik, a teraz grozi mu nawet 8 lat więzienia. Policja zatrzymała 50-letniego mężczyznę podejrzewanego o spowodowanie fałszywego alarmu bombowego
Pracujący w Norwegii Polak, jadąc pociągiem do rodziny na święta, zadzwonił na numer 112 i poinformował dyżurnego o tym, że podłożył bomby - relacjonuje w rozmowie z Informacyjną Agencją Radiową komisarz Katarzyna Padło.