Reklama

Na drogach przybywa kontroli. Nowe fotoradary i OPP już aktywne

Tuż przed długim weekendem w całej Polsce uruchomiono kolejne fotoradary i odcinkowe pomiary prędkości. System automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym szybko się rozrasta, a kierowcy muszą liczyć się z coraz większą liczbą kontrolowanych odcinków – od autostrad po drogi krajowe.

Na polskich drogach przybywa urządzeń, które bez udziału policjanta rejestrują wykroczenia kierowców. Odcinkowe pomiary prędkości i fotoradary są instalowane w coraz większej liczbie miejsc, a kolejne „żółte kamery” zaczęły działać tuż przed czerwcowym długim weekendem.

Jak informuje system nadzoru drogowego CANARD, nowe urządzenia pojawiły się w kilku lokalizacjach w całym kraju – zarówno na drogach krajowych, jak i trasach o dużym natężeniu ruchu. W wielu miejscach obowiązuje ograniczenie do 50 km/h, a kierowcy, którzy go nie respektują, muszą liczyć się z automatycznym mandatem.

Reklama

Jednym z najnowszych punktów kontroli jest odcinkowy pomiar prędkości na autostradzie A4, gdzie nadzorem objęto blisko 15-kilometrowy fragment trasy. Podobne systemy uruchomiono także na ekspresowej S3 oraz na kolejnym odcinku A4 na Dolnym Śląsku.

Nowe instalacje pojawiają się również na drogach krajowych, m.in. w miejscowościach, gdzie ograniczenie prędkości wynosi 50 km/h. Urządzenia zaczęły działać niemal z dnia na dzień, co – jak można zauważyć w mediach społecznościowych – nie wszystkim kierowcom się podoba.

Reklama

Część z nich zwraca uwagę, że zamiast nowych fotoradarów lepszym rozwiązaniem mogłyby być inwestycje w infrastrukturę drogową lub bezpieczeństwo pieszych. Inni podkreślają jednak, że kontrole są konieczne, bo mają realnie ograniczyć liczbę wypadków.

Równolegle z rozbudową systemu nadzoru przypomniano obowiązujące stawki mandatów za przekroczenie prędkości. W zależności od skali wykroczenia kary sięgają od 50 zł i 1 punktu karnego aż do 2500 zł i 15 punktów, a w przypadku recydywy mogą zostać podwojone.

Reklama

W praktyce oznacza to, że kierowcy coraz częściej muszą zwalniać nie tylko tam, gdzie widzą znak ograniczenia prędkości, ale również tam, gdzie kontrolę prowadzi już niewidoczny system automatycznego pomiaru.

Źródło: www.auto-swiat.pl
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości