Gorączka, kaszel, katar, ból gardła albo… uporczywa biegunka i zgaga. Zimą na dobre wróciły infekcje dróg oddechowych, a wraz z nimi Covid-19 w nowych odsłonach: Stratus i Nimbus. Objawy coraz częściej przypominają przeziębienie, grypę albo wirusa RSV, przez co chorobę trudno rozpoznać bez badań.
Lekarze zwracają uwagę, że dziś Covid-19 rzadko wygląda tak, jak w pierwszych falach pandemii. Nadal typowe są gorączka, kaszel, zmęczenie, zatkany nos i katar, czyli objawy dobrze znane również z grypy. W przypadku wariantu Stratus szczególnie charakterystyczne jest jednak to, że infekcja „siada” na gardle.
Pacjenci częściej skarżą się na ból gardła, drapanie, chrypkę. Taki obraz bardzo łatwo pomylić ze zwykłym przeziębieniem, co sprawia, że wiele osób bagatelizuje pierwsze symptomy i dalej normalnie funkcjonuje, narażając innych na zakażenie.
Drugi z opisywanych obecnie wariantów, Nimbus, daje bardziej nietypowy zestaw objawów. Zamiast klasycznych dolegliwości oddechowych pojawiają się kłopoty ze strony układu pokarmowego: bóle brzucha, biegunka, nudności, zgaga. Takie dolegliwości mogą utrzymywać się od kilku do nawet kilkunastu dni.
Przy Nimbusie możliwa jest także chwilowa utrata lub stępienie węchu i smaku, znane z wcześniejszych mutacji koronawirusa. Ból gardła bywa silniejszy niż w wariancie Stratus. To wszystko sprawia, że infekcja może być mylona z zatruciem pokarmowym lub „grypą żołądkową”, choć w rzeczywistości odpowiada za nią SARS-CoV-2.
Bez względu na wariant, są symptomy, które zawsze wymagają pilnej konsultacji medycznej. To przede wszystkim nasilające się trudności w oddychaniu, ból lub ucisk w klatce piersiowej, uczucie silnej duszności czy narastająca ogólna słabość. W takich sytuacjach nie warto czekać – potrzebna jest szybka pomoc specjalistyczna.
W sezonie jesienno-zimowym lekarze podkreślają, że na podstawie samych objawów trudno odróżnić Covid-19 od grypy i innych infekcji wirusowych. Coraz częściej korzysta się więc z testów – zarówno tych wykonywanych w przychodniach, jak i tzw. testów combo, które jednym wymazem sprawdzają obecność koronawirusa, grypy i RSV.
W tym samym czasie co Covid-19 i grypa krąży też wirus RSV, który również atakuje drogi oddechowe. Początkowo daje objawy przypominające zwykłe przeziębienie: katar i kichanie, kaszel, odkrztuszanie, świszczący oddech, trudności w oddychaniu, utratę apetytu. U niemowląt mogą to być także rozdrażnienie i problemy z jedzeniem.
Choroba potrafi jednak gwałtownie przybrać na sile. U najmłodszych i u osób starszych może dojść do szybkiego, płytkiego oddechu, nasilenia świstów, a nawet zapadania się klatki piersiowej przy wdechu. W skrajnych przypadkach pojawia się sine lub niebieskawe zabarwienie skóry z powodu niedotlenienia. To sytuacje, które wymagają natychmiastowej pomocy lekarskiej.
Resort zdrowia i lekarze przypominają, że Covid-19 wciąż pozostaje poważną chorobą, zwłaszcza dla osób starszych i przewlekle chorych. Podkreślają znaczenie szczepień – zarówno przeciwko Covid-19, jak i grypie – jako najskuteczniejszego sposobu ograniczania ryzyka ciężkiego przebiegu. Aktualne informacje o dostępnych preparatach i zasadach szczepień publikowane są w rządowych serwisach zdrowotnych.
Istotne są też codzienne nawyki: częste i dokładne mycie rąk przez co najmniej 30 sekund, zasłanianie ust i nosa przy kaszlu oraz kichaniu, najlepiej chusteczką jednorazową lub w zgięcie łokcia. Choć maseczki nie są obecnie obowiązkowe, specjaliści nadal wymieniają je jako skuteczne narzędzie ochrony w tłumie, szczególnie dla osób z grup ryzyka.
Gdy pojawiają się pierwsze objawy infekcji, najbezpieczniej zostać w domu, ograniczyć bezpośrednie kontakty, zrezygnować z podawania ręki czy całowania na powitanie. W sezonie, w którym jednocześnie krążą Covid-19, grypa i RSV, to proste gesty, które realnie pomagają chronić zarówno siebie, jak i innych.
red.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze