Reklama

Ogromne emocje po emisji Republiki. Policja idzie do prokuratury

Policja zapowiada kroki prawne wobec Telewizji Republika po ujawnieniu danych funkcjonariusza, który brał udział w interwencji związanej z prezesem stacji Tomaszem Sakiewiczem. Według przedstawicieli służb zawiadomienie do prokuratury ma zostać złożone jeszcze dziś. Sprawa wywołała polityczne komentarze i ponownie otworzyła dyskusję o granicach odpowiedzialności mediów oraz ochronie funkcjonariuszy publicznych.

Spór po emisji materiału w Telewizji Republika

Kontrowersje wybuchły po emisji materiału, w którym pokazano wizerunek policjanta uczestniczącego w interwencji. Na antenie pojawiły się również jego dane personalne oraz sugestia, że funkcjonariusz miał dopuścić się naruszenia prawa. Materiał szybko wywołał reakcję zarówno policji, jak i przedstawicieli Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Rzeczniczka resortu Karolina Gałecka oceniła, że publikacja danych funkcjonariusza przekroczyła granice debaty publicznej i może mieć wpływ na bezpieczeństwo policjantów wykonujących obowiązki służbowe. Jej zdaniem tego typu działania nie powinny mieć miejsca w przestrzeni medialnej, szczególnie gdy dotyczą osób pełniących służbę publiczną.

Reklama

Do sprawy odniósł się także minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński, który zapowiedział skierowanie sprawy na drogę prawną. W swoich komentarzach podkreślał, że ujawnienie danych policjanta stanowi niebezpieczny precedens i może prowadzić do eskalacji agresji wobec funkcjonariuszy.

Policja zapowiada zawiadomienie do prokuratury

Stanowisko resortu potwierdziła Komenda Główna Policji. Jak przekazał rzecznik KGP podinsp. Robert Opas, Komenda Stołeczna Policji przygotowuje wniosek dotyczący ścigania z urzędu oraz ochrony dobrego imienia funkcjonariuszy.

Reklama

Według policji podobne sytuacje zdarzały się już wcześniej, jednak w wielu przypadkach mundurowi byli zmuszeni samodzielnie dochodzić swoich praw. Tym razem działania mają zostać podjęte bezpośrednio przez komendę.

We wtorek po południu podinsp. Opas poinformował, że dokumenty są już przygotowywane, a komendant stołeczny miał udać się do prokuratury jeszcze tego samego dnia. Jak zaznaczył, za podjęciem działań ma przemawiać „ważny interes publiczny”.

Na razie nie wiadomo, jakie dokładnie zarzuty mogą zostać objęte zawiadomieniem ani czy prokuratura zdecyduje się wszcząć postępowanie. Sprawa już teraz budzi jednak duże zainteresowanie opinii publicznej i prawdopodobnie będzie miała dalszy ciąg zarówno w przestrzeni medialnej, jak i prawnej.

Źródło: fakt.pl
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama