Reklama

Polska kontra Rosja, czyli bitwa warszawska poza boiskiem

13/06/2012 12:23

Co najmniej 180 osób zatrzymano po zamieszkach między polskimi i rosyjskimi pseudokibicami w Warszawie - informuje stołeczna policja. Co najmniej 10 osób zostało rannych, udzielono też pomocy 10 policjantom.

Do starć doszło jeszcze przed wieczornym meczem Polska-Rosja na Stadionie Narodowym. Zarówno polscy jak i rosyjscy chuligani obrzucali się kamieniami, butelkami i petardami. Policja użyła w odpowiedzi armatek wodnych i gumowych kul.

Niespokojnie było też przed strefą kibica w centrum miasta, gdzie pojawiła się grupa zamaskowanych chuliganów, prawdopodobnie tych samych, którzy wcześniej uczestniczyli w zajściach w rejonie Stadionu. W Alejach Jerozolimskich policja otoczyła i legitymowała grupę ok.100-200 kibiców rosyjskich.
Po zakończeniu meczu Polska-Rosja było znacznie spokojniej niż przed meczem, choć także nie obyło się bez incydentów.

Grupa polskich chuliganów zaatakowała rosyjskich kibiców przy stacji kolejowej Warszawa Powiśle. Wśród osób rannych w czasie starć są Polacy, Rosjanie i jeden Niemiec.

Rzecznik stołecznej policji młodszy inspektor Maciej Karczyński podkreśla w rozmowie z Polskim Radiem, że funkcjonariuszom udało się zapobiec bezpośredniemu starciu między grupami pseudokibiców.

Rzecznik dodał, że policjanci pracowali w bardzo trudnych warunkach, bo osoby, które atakowały były początkowo trudne do rozpoznania. „Te osoby były wtopione w tłum, wśród dzieci, kobiety i ludzi, którzy szli na mecz. W pewnym momencie atakowali oni innych. Udało nam się uniknąć bezpośredniej konfrontacji pseudokibiców jednej i drugiej strony" - dodał Karczyński. Bezpieczeństwa w Warszawie pilnowało w sumie około 7 tysięcy policjantów. Mecz Polska-Rosja zakończył się wynikiem 1-1.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Wojciech Cegielski/wcześn./sk/nyg
Reklama

Reklama

Wideo wm.pl




Reklama