Reklama

Potrzeby hiszpańskim banków

09/06/2012 09:29

Na 40 miliadrów euro oszacował Międzynarodowy Fundusz Walutowy potrzeby hiszpańskich banków. Na informacje te czekała Hiszpania, która uzależnia od nich zwrócenie się o unijną pomoc dla będącego w kryzysie sektora bankowego.

Wcześniej nieoficjalnie mówiono o 50, a nawet 260 miliardach euro.

Z opublikowanego przez MFW raportu na temat stabliności hiszpańskiego systemu finansowego wynika, że tylko dwa duże banki poradzą sobie w sytuacji spodziewanego pogorszenia się koniunktury w kraju. Pozostałe małe banki będą wymagały dokapitalizowania kwotą 40 milardów.

Dotąd nieoficjalnie mówiono o 50, a nawet 260 miliardach euro.

Wczoraj pojawiły się pogłoski, że Hiszania już dziś zamierza zarócić się o międzynarodową pomoc. Rząd w Madrycie zaprzeczył temu. „Kiedy poznamy, jakiej kwoty potrzebuje na uzdrowienie nasz system bankowy, podejmiemy stosowne decyzje" - oświdczyła wicepremier Soraya Saenz de Santamaría (czyt. soraja saens de santamarija).

Z nieoficjalnych informacji wynika, że Madryt zamierza uniknąć oficjalnej procedury przyznawania finansowego wsparcia, bo to wiązałoby się z koniecznością wdrożenia programu znacznych oszczędności, który na pewno wywołałby sprzeciw społeczeństwa. Hiszpania chce bezpośredniego wsparcia z europejskiego funduszu ratunkowego. Ten postulat popiera Francja, ale odrzucają Niemcy.

Przedwczoraj francuska agencja Fitch obniżyła rating Hiszpanii o 3 punkty, z A do BBB. Jako przyczynę podała rosnące zadłużenie zagraniczne kraju oraz wysokie koszty rekapitalizacji banków.
Międzynarodowy Fundusz Walutowy badał hiszpańskie banki od końca maja. Ich kondycji przygladają się jeszcze dwie niezależne firmy audytorskie.

IAR/AFP/Reuters i IAR wcześniejesze/ab
Reklama

Reklama

Wideo wm.pl




Reklama