Wciąż liczone są głosy oddane korespondencyjnie i za granicą.
Najnowsze dane wyborcze wskazują, że ugrupowanie Tisza może liczyć na większość kwalifikowaną w parlamencie. Oznacza to zdobycie co najmniej 133 mandatów, co daje możliwość zmiany konstytucji oraz ustaw uchwalonych w czasie 16 lat rządów Viktor Orbán.
Rezultaty wyborów parlamentarnych na Węgrzech z 12 kwietnia, przedstawione w sobotę na podstawie przeliczenia 99,41 proc. oddanych głosów, dają ugrupowaniu TISZA Petera Magyara 140 mandatów w 199-osobowym Zgromadzeniu Narodowym.
Do węgierskiego parlamentu weszłyby jeszcze dwa ugrupowania.
Koalicja Fidesz i KDNP pod przywództwem Orbána zdobyła 53 mandaty. Z kolei skrajnie prawicowe ugrupowanie Mi Hazánk uzyskało sześć miejsc w parlamencie.
Proces liczenia głosów wciąż trwa – uwzględniane są jeszcze głosy oddane korespondencyjnie oraz za granicą.
W środę lider Tiszy i przyszły premier Węgier Péter Magyar spotkał się z prezydentem Tamás Sulyok. Jak relacjonował Magyar, podczas rozmowy głowa państwa zapewniła go, że proces przekazania władzy przebiegnie sprawnie. Prezydent zadeklarował również powierzenie mu misji utworzenia rządu.
Warto przypomnieć, że Magyar wcześniej wielokrotnie wzywał Sulyoka – powołanego w 2024 roku przez parlament zdominowany przez obóz Orbána – do rezygnacji z urzędu.
Zgodnie z zapowiedziami, zaprzysiężenie nowego rządu Węgier może nastąpić w połowie maja.
PAP, opr. tom
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze