Reklama

Rodzice i małe dziecko nie żyją. Tragiczny finał rodzinnej podróży

Dramat, który rozegrał się w niemieckim Torfhaus, poruszył mieszkańców regionu i turystów odwiedzających góry Harzu. Z najwyższej wieży widokowej w kraju spadły trzy osoby — dwoje dorosłych i kilkuletnie dziecko. Cała rodzina zginęła na miejscu. Lokalne władze przekazały nowe informacje na temat ofiar. Wiadomo już, że byli to turyści, którzy przyjechali do Niemiec kamperem ze Szwajcarii.

Torfhaus to niewielka miejscowość położona w samym sercu gór Harzu, zwykle kojarzona przede wszystkim z wypoczynkiem, górskimi krajobrazami i odwiedzającymi region turystami. W czwartek, 16 lipca, spokojne popołudnie zostało jednak przerwane przez wydarzenie, którego świadkowie prawdopodobnie długo nie będą w stanie zapomnieć.

Po godz. 16 służby ratunkowe otrzymały informację o trzech osobach, które spadły z mierzącej 65 metrów wieży Harzturm. Na miejsce natychmiast skierowano ratowników i policję. Żadnej z ofiar nie udało się uratować.

Reklama

Śledczy wykluczyli udział osób trzecich

Początkowo informacje dotyczące tragedii były bardzo ograniczone. Niemiecka policja potwierdziła przede wszystkim, że nic nie wskazuje na udział innych osób w śmierci rodziny. Według dotychczasowych ustaleń śledczych mogło dojść do wspólnego skoku z punktu widokowego.

Więcej szczegółów przekazał później burmistrz Altenau Karl-Heinz Ehrenberg. W rozmowie z niemieckim „Bildem” nie ukrywał, że wydarzenie było ogromnym wstrząsem dla lokalnej społeczności.

— Wieża stoi tu już od trzech lat. Nigdy wcześniej nic takiego się nie wydarzyło. Jesteśmy głęboko wstrząśnięci — powiedział.

Reklama

Z przekazanych przez niego informacji wynika, że ofiary nie mieszkały w regionie. Rodzina miała przyjechać kamperem ze Szwajcarii. Razem z rodzicami zginął ich kilkuletni syn. Według relacji burmistrza w chwili upadku dziecko znajdowało się w ramionach jednego z rodziców.

Na wieży byli turyści. Wielu z nich widziało tragedię

Do dramatu doszło około godz. 16.45. Było ciepłe, letnie popołudnie, dlatego popularny punkt widokowy odwiedzało w tym czasie wiele osób. Część turystów miała być bezpośrednimi świadkami wydarzenia.

Dla ludzi znajdujących się na miejscu były to wyjątkowo traumatyczne chwile. Świadkom udzielono pomocy psychologicznej, a do Torfhaus skierowano zespół interwencji kryzysowej.

Reklama

O skali tragedii mówił również pracownik pobliskiej informacji turystycznej. Według jego relacji odgłos upadku był słyszalny nawet wewnątrz znajdujących się w sąsiedztwie budynków.

Niemieccy śledczy nadal próbują dokładnie odtworzyć przebieg wydarzeń i ustalić okoliczności, które doprowadziły do śmierci trzyosobowej rodziny. Na obecnym etapie nie poinformowano publicznie o motywach tragedii.

Harzturm zamknięta. Władze myślą o dodatkowych zabezpieczeniach

Po wydarzeniach z 16 lipca wieża Harzturm została zamknięta dla odwiedzających. Nie podano jeszcze terminu, w którym turyści ponownie będą mogli wejść na jej taras widokowy.

Reklama

Mierząca 65 metrów drewniano-stalowa konstrukcja jest jedną z największych atrakcji Torfhaus. Wieżę otwarto jesienią 2023 roku i jest ona przedstawiana jako najwyższa tego rodzaju budowla w Niemczech.

Tragedia sprawiła jednak, że pojawiły się pytania dotyczące bezpieczeństwa obiektu. Lokalne władze mają rozważać zastosowanie dodatkowych zabezpieczeń, które w przyszłości mogłyby ograniczyć ryzyko podobnych zdarzeń.

Dla mieszkańców regionu to jednak przede wszystkim ludzki dramat, który pozostawił po sobie wiele pytań. Miejsce stworzone po to, by podziwiać panoramę gór Harzu, w ciągu jednego popołudnia stało się miejscem śmierci całej rodziny. Okoliczności tragedii wciąż badają niemieckie służby.

Źródło: fakt.pl
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama