Rząd Donalda Tuska utworzył dodatkową rezerwę w kwocie miliarda złotych na zwalczanie skutków powodzi na południowym-zachodzie Polski. Jak zadeklarował minister finansów Andrzej Domański rezerwa ta ma być zwiększana zgodnie ze zgłaszanym zapotrzebowaniem. Obecnie rządzący wygospodarowali środki, które nie wymagają - przynajmniej na razie - nowelizacji budżetu i zwiększania deficytu.
Jak poinformował portal money.pl, rząd Donalda Tuska wygospodarował środki z nowych źródeł czyli nie z rezerw celowych, w tym z tej przeznaczonej jasno w przepisach do przeciwdziałania i usuwania skutków klęsk żywiołowych. Rządzący sięgnęli do art. 26 ustawy okołobudżetowej, który stanowi, że w celu realizacji zadań związanych m.in. z przeciwdziałaniem klęskom żywiołowym i usuwaniem ich skutków, premier może wydać ministrowi finansów polecenia "utworzenia nowej rezerwy celowej i przeniesienia do tej rezerwy kwot wydatków zablokowanych na podstawie art. 177 ust. 1 ustawy z dnia 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych".