Reklama

Saudyjskie megamiasto ma zostać mocno okrojone

Arabia Saudyjska zaczęła wycofywać się z najbardziej spektakularnych założeń projektu Neom. Flagowa część inwestycji, czyli futurystyczne „The Line” – planowane jako 170-kilometrowe miasto bez samochodów i ulic – ma zostać znacząco ograniczona, a część prac została wstrzymana. W tle są rosnące koszty, opóźnienia i coraz większa presja na „przewartościowanie priorytetów”.

Od wizji dla 9 milionów do twardej kalkulacji

„The Line” miało być wizytówką saudyjskiego planu transformacji gospodarczej i nowym symbolem kraju: pas wieżowców długości 170 km, bez dróg, bez aut i bez emisji CO₂, zasilany w 100 proc. energią odnawialną oraz docelowo zdolny pomieścić nawet 9 mln mieszkańców. Z czasem okazało się jednak, że skala przedsięwzięcia rozmija się z możliwościami realizacyjnymi i finansowymi. 

„Za dużo wydaliśmy”. Wydatki i wstrzymanie prac

Według doniesień do listopada 2025 roku na Neom wydano już ok. 50 mld dolarów, a całość projektu miała pochłonąć nawet 500 mld dolarów. Władze w Rijadzie miały przyznać wprost, że wydatki były zbyt duże i konieczne jest przeorganizowanie planów. RMF24 informuje, że prace nad „The Line” zostały wstrzymane pod koniec ubiegłego roku, a przyszłość inwestycji stanęła pod znakiem zapytania. 

Reklama

Nowy kierunek: technologia zamiast „miasta-marzenia”

W medialnych analizach coraz częściej pojawia się scenariusz, w którym Neom ma zostać „odchudzone”, a nacisk przesunięty na projekty bardziej realistyczne i szybciej przynoszące efekt gospodarczy – m.in. rozwój infrastruktury technologicznej, centrów danych oraz rozwiązań związanych ze sztuczną inteligencją. Nie jest jasne, czy „The Line” przetrwa w zmienionej, skromniejszej formie, czy zostanie ostatecznie porzucone jako pierwotna koncepcja. 

Sindalah otwarte, ale z opóźnieniem i drożej niż planowano

Jak dotąd najbardziej namacalnym efektem Neom pozostaje luksusowy kurort Sindalah nad Morzem Czerwonym. Jego otwarcie miało nastąpić z trzyletnim opóźnieniem, a koszty – według relacji – okazały się trzykrotnie wyższe od zakładanych. W materiale RMF24 podkreślono też, że mimo głośnej inauguracji projekt nie spełnił oczekiwań władz, co miało przełożyć się na personalne konsekwencje po stronie kierownictwa Neom. 

Reklama

Co dalej z Neom?

W praktyce oznacza to próbę ratowania inwestycji poprzez zmianę skali i priorytetów. Saudyjskie władze mają mierzyć się jednocześnie z konsekwencjami wieloletnich, ogromnych wydatków oraz presją na bardziej ostrożne podejście do kosztownych projektów. Dla „The Line” nadchodzi więc moment decyzji: albo okrojona realizacja, albo odejście od najbardziej śmiałej wersji planu, która miała odmienić pustynię. 

red.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama