Pracownicy spółki, którzy o świcie porzucili pracę w proteście przeciwko kolejnym opóźnieniom w wypłatach wrócili do swoich obowiązków.
Stoczniowcy mówią, że protestowaliby dalej, ale przepisy prawa pracy pozwalają tylko na 7-godzinny strajk ostrzegawczy. Dlatego o godzinie 13 protestująca grupa opuściła okolice budynku zarządu i wróciła do hal produkcyjnych.