Co najmniej 32 cywilów zostało rannych w nocnym ataku irańskich dronów na wyspę Sitra w Bahrajnie. Cztery osoby walczą o życie, w tym dwoje dzieci. Uderzenie nastąpiło w pobliżu infrastruktury energetycznej i uszkodziło liczne domy. To kolejny epizod eskalującego konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Władze Bahrajn poinformowały, że w wyniku ataku bezzałogowych statków powietrznych rannych zostało 32 cywilów. Cztery osoby znajdują się w stanie krytycznym.
Wśród najciężej poszkodowanych są dzieci. Najmłodsze z nich ma zaledwie dwa lata, a w stanie krytycznym przebywają również dwaj chłopcy w wieku siedmiu i ośmiu lat.
Do uderzenia doszło na wyspie Sitra, w pobliżu ważnej infrastruktury energetycznej. Według informacji władz oraz lokalnych służb wiele pobliskich domów zostało poważnie uszkodzonych.
Atak w Bahrajnie nie był jedynym incydentem tej nocy. O uderzeniach na swoje terytorium poinformowały także Katar, Zjednoczone Emiraty Arabskie oraz Arabia Saudyjska.
Według informacji przekazywanych przez władze regionu, bezzałogowe statki powietrzne miały być częścią szerszej operacji wymierzonej w państwa współpracujące ze Stanami Zjednoczonymi.
Od końca lutego Iran prowadzi serię ataków odwetowych w regionie. Są one reakcją na amerykańsko-izraelskie bombardowania irańskiego terytorium.
Celem uderzeń są zarówno instalacje wojskowe, w tym bazy Stany Zjednoczone na Bliskim Wschodzie, jak i elementy infrastruktury cywilnej.
Kolejne ataki pokazują, że konflikt szybko rozszerza się poza bezpośrednie pole walki. Coraz częściej jego skutki odczuwają mieszkańcy państw regionu, którzy znajdują się w zasięgu rakiet i dronów.
Nocny atak na Sitrę jest jednym z najbardziej dotkliwych dla ludności cywilnej w ostatnich dniach i budzi obawy o dalszą eskalację napięcia na Bliskim Wschodzie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze