Reklama

USA odtajniły akta o kosmitach. To, co pokazano światu, wywołało szok

Po dekadach spekulacji, teorii spiskowych i tajnych raportów amerykański Pentagon zdecydował się odkryć część kart dotyczących zjawisk UFO oraz UAP, czyli niezidentyfikowanych zjawisk anomalnych. W piątek do publicznego wglądu trafiło ponad 160 stron dokumentów obejmujących relacje świadków, fotografie i wojskowe analizy dotyczące tajemniczych obiektów obserwowanych nad Stanami Zjednoczonymi już od końca lat 40. XX wieku.

Publikację materiałów ogłosił sam prezydent USA Donald Trump, który przekonywał, że realizuje jedną z najbardziej komentowanych obietnic swojej kampanii. W charakterystycznym dla siebie stylu zwrócił się bezpośrednio do Amerykanów, zachęcając ich do samodzielnego wyciągania wniosków.

– „Tak jak obiecałem, Departament Wojny udostępnił pierwszą część plików UFO/UAP do przeglądu i analizy” – napisał Trump na platformie Truth Social. Chwilę później dodał: – „Ludzie sami mogą zdecydować, co tu się, do diabła, dzieje. Bawcie się dobrze”.

Reklama

Tajemnicze raporty sprzed dekad wracają do debaty publicznej

Upublicznione dokumenty obejmują materiały pochodzące z lat 1947–1968, a więc z okresu zimnej wojny, kiedy amerykańskie służby wyjątkowo intensywnie analizowały wszelkie niewyjaśnione zjawiska pojawiające się w przestrzeni powietrznej. Wśród opublikowanych akt znalazły się m.in. fotografie i opisy incydentów z Oak Ridge w stanie Tennessee — miejsca szczególnie wrażliwego dla amerykańskiego programu nuklearnego.

Pentagon podkreśla, że część spraw do dziś pozostaje nierozwiązana. W oficjalnej nocie wyjaśniającej zaznaczono, że rząd USA nadal nie jest w stanie jednoznacznie określić natury części obserwowanych obiektów.

Reklama

„Materiały zarchiwizowane tutaj to sprawy nierozwiązane” — czytamy w komunikacie. „Nie istnieją wystarczające dowody pozwalające ostatecznie ocenić charakter zaobserwowanych zjawisk”.

Choć dokumenty nie zawierają bezpośredniego potwierdzenia istnienia życia pozaziemskiego, już sam fakt ich publikacji ponownie rozgrzał debatę wokół tajnych programów wojskowych i wieloletniego ukrywania informacji przez amerykańskie instytucje.

Trump oskarża poprzedników o brak przejrzystości

Donald Trump od miesięcy zapowiadał ujawnienie archiwów dotyczących UFO, twierdząc, że wcześniejsze administracje przez lata unikały pełnej transparentności. Według obecnego prezydenta Amerykanie mają prawo wiedzieć, jakie informacje na temat niewyjaśnionych zjawisk posiada państwo.

Reklama

„W dążeniu do pełnej i maksymalnej przejrzystości poleciłem mojej administracji identyfikację i publikację dokumentów dotyczących życia pozaziemskiego, UFO oraz niezidentyfikowanych zjawisk powietrznych” — napisał Trump.

Do sprawy odniósł się również sekretarz obrony Pete Hegseth. Jak podkreślił, odtajnione akta przez lata były objęte restrykcyjnymi klauzulami tajności, co tylko napędzało kolejne spekulacje.

„Te pliki od dekad podsycały uzasadnione pytania i domysły. Nadszedł czas, aby Amerykanie mogli zobaczyć je na własne oczy” — stwierdził szef Pentagonu.

Reklama

Według resortu obrony proces odtajniania był ogromnym przedsięwzięciem logistycznym. Wymagał współpracy wielu federalnych agencji oraz analizy milionów dokumentów, z których część zachowała się wyłącznie w papierowych archiwach.

W tle słowa Obamy i pytania bez odpowiedzi

Temat UFO ponownie stał się gorący także za sprawą wcześniejszych wypowiedzi Baracka Obamy. Były prezydent USA kilka lat temu, podczas jednego z podcastów, przyznał, że istnieją zjawiska, których amerykańskie wojsko nie potrafi wyjaśnić.

Obama mówił wówczas, że „oni istnieją”, choć jednocześnie zaznaczał, że nigdy nie widział dowodów na obecność kosmitów ani tajnych laboratoriów ukrywanych w słynnej Strefie 51.

Reklama

Trump wielokrotnie wracał później do tych słów, sugerując, że część informacji mogła być przez lata zatajana przed opinią publiczną. Jednocześnie sam przyznawał, że nie ma pewności, czy życie pozaziemskie rzeczywiście istnieje.

Największą tajemnicą pozostaje jednak coś innego — dlaczego przez dziesięciolecia amerykański rząd tak skrupulatnie ukrywał dokumenty dotyczące obserwacji niewyjaśnionych obiektów. I właśnie to pytanie po publikacji akt wraca dziś najmocniej.

Źródło: wydarzenia.interia.pl Aktualizacja: 09/05/2026 14:00
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama