Eksperci uspokajają - nie ma zagrożenia wojną na Półwyspie Koreańskim. Korea Północna ogłosiła, że jest "w stanie wojny" z Południem i postawiła siły zbrojne w stan najwyższej gotowości.
Specjalista do spraw Azji Południowo-Wschodniej doktor Nicolas Levi uważa, że to wojna tylko werbalna i propagandowy zabieg. Ekspert przypomniał, że władze komunistycznej Korei wielokrotnie już groziły południowemu sąsiadowi. W praktyce natomiast Korea Południowa jest drugim co do wielkości inwestorem w Korei Północnej. Nicolas Levi mówi, że pogróżkami Pjongjangu bardziej przejmują się Amerykanie. W razie wojny muszą bowiem bronić Korei Południowej, aby utrzymać hegemonię w tym regionie.