Sytuacja na Morzu Południowochińskim ponownie się zaostrza. Chińskie wojsko oskarżyło Filipiny o zachęcanie państw spoza regionu do organizowania „wspólnych patroli”, które — według Pekinu — mają „zakłócać pokój i stabilność w regionie”.
W tle sporu znajdują się działania Chin wokół rafy Scarborough Shoal, położonej w wyłącznej strefie ekonomicznej Filipin. Według wcześniejszych informacji agencji Reuters Pekin miał ponownie zacieśnić blokadę tego obszaru.
Jak wynika ze zdjęć satelitarnych wykonanych 10 i 11 kwietnia 2026 roku, chińska straż przybrzeżna rozciągnęła konstrukcję blokującą wejście do laguny Scarborough Shoal. Bariera o długości 352 metrów ma uniemożliwiać dostęp filipińskim rybakom.
Chińskie władze tłumaczą swoje działania względami środowiskowymi. Pekin ogłosił plan utworzenia w tym miejscu „narodowego rezerwatu przyrody”.
Eksperci zwracają uwagę, że działania Chin wpisują się w strategię tzw. „szarej strefy”, polegającą na stopniowym przejmowaniu kontroli nad spornymi terenami bez otwartego konfliktu militarnego.
Manila stara się umiędzynarodowić konflikt i zacieśnia współpracę wojskową z partnerami zagranicznymi. 20 kwietnia rozpoczęły się manewry Balikatan 2026 — największe ćwiczenia wojskowe w historii Filipin.
W operacji uczestniczy blisko 16 tys. żołnierzy z Filipin i Stanów Zjednoczonych. Do ćwiczeń dołączyły także kontyngenty z Australii, Japonii, Kanady oraz Francji.
Podczas manewrów testowane są m.in. amerykańskie systemy rakietowe Typhon, zdolne do odpalania pocisków Tomahawk, a także japońskie przeciwokrętowe pociski Type 88.
Chińska armia odniosła się do działań Filipin w krótkim komunikacie cytowanym przez Reutersa. W oświadczeniu podkreślono, że zapraszanie państw spoza regionu do „wspólnych patroli” prowadzi do „zakłócania pokoju i stabilności w regionie”.
Napięcia między Pekinem a Manilą od miesięcy rosną, a Morze Południowochińskie pozostaje jednym z najbardziej zapalnych punktów w Azji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze