Reklama

Zwolnienia lekarskie związane ze zdrowiem psychicznym wyraźnie rosną

Najnowsze dane pokazują, że w 2025 roku ich skala ponownie się zwiększyła. Zwraca uwagę nie tylko sama liczba takich zaświadczeń, ale też moment, w którym wystawiano ich najwięcej. Według przywoływanych statystyk szczyt przypadł na lipiec, czyli środek sezonu wakacyjnego.

Coraz większy udział problemów psychicznych w absencji

Z danych cytowanych przez media na podstawie raportu Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wynika, że w 2025 roku wystawiono 1,8 mln zaświadczeń lekarskich z tytułu zaburzeń psychicznych i zaburzeń zachowania. Przełożyło się to na 34,1 mln dni absencji chorobowej. Tego rodzaju zwolnienia stanowiły 7,9 proc. wszystkich ubiegłorocznych zaświadczeń oraz 14,1 proc. ogólnej liczby dni nieobecności w pracy. 

Skala wzrostu także jest zauważalna. W porównaniu z 2024 rokiem liczba takich zwolnień była wyższa o 9,6 proc., a liczba dni niezdolności do pracy wzrosła o 12,4 proc. Jeszcze mocniej widać to w szerszej perspektywie. W zestawieniu z 2019 rokiem liczba zaświadczeń wzrosła o 51,3 proc., a liczba dni absencji o 68,7 proc. 

Reklama

Najwięcej zwolnień przypadło na lipiec

Jednym z najbardziej komentowanych elementów najnowszych statystyk jest rozkład takich zwolnień w ciągu roku. Najwięcej zaświadczeń dotyczących zdrowia psychicznego wystawiono w lipcu. Było to 9 proc. wszystkich tego typu zwolnień wystawionych w 2025 roku, a liczba dni absencji w tym miesiącu sięgnęła niespełna 3,17 mln. 

To właśnie ten wakacyjny szczyt stał się punktem wyjścia do szerszej dyskusji. Z jednej strony eksperci zwracają uwagę na rosnącą świadomość problemów psychicznych, z drugiej pojawiają się pytania o to, czy część zwolnień nie jest wykorzystywana niezgodnie z przeznaczeniem. 

Reklama

Eksperci widzą zmianę społeczną

W komentarzach do danych podkreślany jest przede wszystkim fakt, że zdrowie psychiczne przestało być tematem wypychanym na margines. Przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Psychologów Katarzyna Sarnicka oceniła, że jednym z powodów wzrostu liczby zwolnień jest większa gotowość do szukania pomocy i mniejsze społeczne tabu wokół zaburzeń psychicznych. Zwracano też uwagę, że coraz częściej po wsparcie sięgają mężczyźni. 

W praktyce może to oznaczać, że część wzrostu nie wynika wyłącznie z pogarszającej się kondycji psychicznej pracowników, ale także z tego, że problemy wcześniej ukrywane dziś częściej są diagnozowane i formalnie odnotowywane. To wniosek, który pojawia się w komentarzach ekspertów analizujących dane z ostatnich lat. 

Reklama

Jest też spór o możliwe nadużycia

Obok tego pojawia się jednak drugi głos. Przedstawiciele środowisk przedsiębiorców zwracają uwagę, że zwolnienia związane ze zdrowiem psychicznym należą do szczególnie trudnych do jednoznacznej weryfikacji. Łukasz Kozłowski z Federacji Przedsiębiorców Polskich mówił o potrzebie przywrócenia odpowiednich standardów oceny zasadności takich zwolnień, tak aby z jednej strony chronić osoby rzeczywiście chore, a z drugiej eliminować nieprawidłowości. 

Dyskusję wzmacniają również inne dane dotyczące absencji chorobowej. W 2025 roku wystawiono łącznie 22,4 mln zaświadczeń z tytułu choroby własnej osób ubezpieczonych w ZUS, a liczba dni absencji wyniosła 242 mln. Jednocześnie rosła liczba krótkich zwolnień — do pięciu dni wystawiono ich 9,8 mln, w tym 1,8 mln jednodniowych. 

Reklama

Temat będzie wracał

Najnowsze statystyki pokazują, że zwolnienia związane ze zdrowiem psychicznym przestały być zjawiskiem marginalnym. Dziś to już istotna część całej absencji chorobowej w Polsce, a skala wzrostu sprawia, że temat będzie wracał zarówno w debacie o kondycji psychicznej pracowników, jak i w rozmowie o zasadach kontroli L4. 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości