Niektórzy są dla komarów wyjątkowo „atrakcyjni”, inni mogą spędzić wieczór bez jednego ukąszenia. Najnowsze ustalenia naukowców, opisywane m.in. na interia.pl i przytaczane przez AFP, pokazują, że decydują o tym głównie zapach, temperatura ciała oraz… zaskakujące nawyki żywieniowe.
Dlaczego komary jednych ludzi obierają sobie za cel niemal natychmiast, a innych zdają się ignorować? Badacze coraz lepiej rozumieją mechanizmy stojące za tym zjawiskiem i podkreślają, że nie ma w nim przypadku.
Jak wynika z analiz naukowych, kluczowym sygnałem dla komarów jest dwutlenek węgla wydychany przez człowieka. Owady potrafią go wyczuć z dużej odległości, co uruchamia ich „poszukiwania”. Gdy zbliżają się do potencjalnej ofiary, zaczynają reagować na kolejne bodźce – przede wszystkim zapach skóry, jej wilgotność oraz temperaturę.
Eksperci tłumaczą, że samice komarów dysponują bardzo czułym systemem receptorów, który pozwala im analizować wiele sygnałów jednocześnie. W praktyce oznacza to, że każdy człowiek „emituje” indywidualną mieszankę zapachów, która może przyciągać lub zniechęcać owady.
Co ciekawe, badania wskazują również na wpływ alkoholu. Osoby, które spożywają piwo, mogą być częściej atakowane przez komary. Naukowcy tłumaczą to zmianami w organizmie – wzrostem temperatury ciała, większą emisją dwutlenku węgla oraz modyfikacją zapachu skóry.
Jednocześnie badacze stanowczo odrzucają popularne przekonanie, że komary wybierają ludzi na podstawie grupy krwi, koloru oczu czy włosów. Jak podkreślają, nie ma na to wiarygodnych dowodów naukowych, a wcześniejsze obserwacje były zbyt ograniczone, by wyciągać takie wnioski.
Jak opisuje interia.pl, mimo licznych badań wciąż nie udało się w pełni rozszyfrować wszystkich związków chemicznych, które odpowiadają za „atrakcyjność” człowieka dla owadów. Wiadomo jednak, że ludzkie ciało emituje setki substancji zapachowych, z których tylko część ma znaczenie dla komarów.
Naukowcy zwracają uwagę, że wraz ze zmianami klimatu i rozszerzaniem zasięgu występowania komarów, wiedza na temat ich preferencji staje się coraz ważniejsza — także z punktu widzenia zdrowia publicznego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze