Rak wątroby przez lata pozostawał w cieniu innych nowotworów. Dziś eksperci nie mają wątpliwości: jeśli nic się nie zmieni, w najbliższych latach Polska stanie w obliczu prawdziwej fali zachorowań. I co gorsza – fali zgonów. To jeden z tych nowotworów, który bardzo długo nie daje wyraźnych objawów, a kiedy zostaje wykryty, na skuteczne leczenie często jest już za późno.
Rak wątrobowokomórkowy (HCC) należy do najbardziej agresywnych nowotworów. Statystyki są bezlitosne – ogromna część pacjentów umiera w ciągu kilkunastu miesięcy od rozpoznania. W Polsce sytuacja jest szczególnie alarmująca: w skali roku umiera więcej chorych na raka wątroby, niż zostaje u nich postawiona diagnoza.
– To jeden z najgorzej rokujących nowotworów. Jeżeli choroba zostanie wykryta późno, nasze możliwości są dramatycznie ograniczone – podkreśla Jerzy Jaroszewicz, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Hepatologicznego.
Każdego roku diagnozę raka wątroby słyszy w Polsce kilka tysięcy osób. Problem polega na tym, że w większości przypadków nowotwór jest już w zaawansowanym stadium.
Przez lata głównymi przyczynami raka wątroby były wirusowe zapalenia wątroby typu B i C oraz nadużywanie alkoholu. Dziś do tej listy dołącza kolejny, coraz groźniejszy czynnik: stłuszczeniowa choroba wątroby związana z zaburzeniami metabolicznymi (MASLD).
– Tempo przyrostu liczby osób ze stłuszczeniem wątroby jest dziś największym powodem do niepokoju – zaznacza prof. Jaroszewicz. – Doganiamy kraje, takie jak Stany Zjednoczone, gdzie epidemia otyłości i zaburzeń metabolicznych trwa od lat.
Zła dieta, nadmiar kalorii, cukru i żywności przetworzonej, brak ruchu oraz siedzący tryb życia sprawiają, że wątroba stopniowo ulega uszkodzeniu. Proces ten może trwać latami i przebiegać niemal bezobjawowo.
Szacunki są alarmujące. Już teraz stłuszczenie wątroby dotyczy około jednej czwartej dorosłych Polaków. Setki tysięcy z nich mają marskość wątroby – stan uznawany za bezpośrednie zagrożenie rozwojem raka.
Eksperci prognozują, że w ciągu kilku lat liczba osób ze stłuszczeniem wątroby może sięgnąć nawet 10 milionów. To oznacza nie tylko wzrost zachorowań na raka wątroby, ale też lawinę powikłań: cukrzycę, choroby serca, niewydolność nerek.
– Jeśli ten trend się utrzyma, rak wątroby może być diagnozowany nawet u kilkunastu tysięcy osób rocznie – ostrzegają hepatolodzy.
Szczególnie niepokojący jest fakt, że choroba coraz częściej dotyka ludzi młodych – także przed 40. rokiem życia. Dla wielu z nich diagnoza jest kompletnym zaskoczeniem, bo wcześniej nie mieli żadnych poważnych dolegliwości.
Zmęczenie, świąd skóry, bóle głowy, nudności czy niewielkie zaburzenia w badaniach krwi łatwo zbagatelizować. Tymczasem właśnie tak często zaczyna się choroba, która w krótkim czasie może doprowadzić do dramatu.
Rak wątroby przez długi czas rozwija się po cichu. Kiedy pojawiają się wyraźne symptomy, choroba bywa już bardzo zaawansowana. Do najczęstszych należą:
utrata masy ciała i apetytu,
uczucie szybkiej sytości,
ból lub dyskomfort w prawym podżebrzu,
przewlekłe osłabienie, nudności i wymioty.
W późniejszym stadium dochodzą objawy widoczne gołym okiem: żółtaczka, wodobrzusze, obrzęki nóg, ciemny mocz, jasne stolce czy krwawienia z przewodu pokarmowego.
Problem pogłębia fakt, że w Polsce wciąż brakuje skutecznego programu wczesnego wykrywania raka wątrobowokomórkowego. Osoby z marskością wątroby lub zaawansowanym stłuszczeniem często nie są objęte regularnym monitoringiem, który mógłby uratować im życie.
Tymczasem regularne USG i badania laboratoryjne u pacjentów z grup ryzyka pozwalają wykryć nowotwór na etapie, gdy możliwe jest leczenie operacyjne lub przeszczep wątroby.
Stłuszczenie wątroby to choroba, której nie da się wyleczyć jednym lekiem. Kluczowe znaczenie ma zmiana stylu życia: redukcja masy ciała, zdrowa dieta, regularna aktywność fizyczna i ograniczenie alkoholu.
– Najtrudniejszym, ale najskuteczniejszym „lekiem” jest trwała zmiana nawyków – podkreśla Michał Grąt z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. – Farmakoterapia może wspierać leczenie, ale nie zastąpi zdrowego stylu życia.
Eksperci zgodnie podkreślają: rak wątroby nie musi być wyrokiem. Warunkiem jest jednak wczesne wykrycie i realna profilaktyka. Bez niej „cicha epidemia” stłuszczenia wątroby może w najbliższych latach przełożyć się na tysiące niepotrzebnych zgonów.
To ostatni moment, by potraktować wątrobę poważnie – zanim choroba da o sobie znać w najbardziej dramatyczny sposób.
Źródło: portal.abczdrowie.pl
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze