Reklama

AI, miliardy i... miasto na Marsie. Elon Musk i OpenAI przed sądem

Spór między Elonem Muskiem a twórcami OpenAI stał się jednym z najważniejszych procesów w świecie technologii. Musk twierdzi, że został wprowadzony w błąd, ponieważ inwestował w projekt mający działać jako organizacja non-profit. Z kolei zeznania współzałożycieli sugerują, że już w 2017 roku Musk miał naciskać na przekształcenie OpenAI w firmę nastawioną na zysk — m.in. w kontekście finansowania ambitnych projektów, w tym… budowy samowystarczalnego miasta na Marsie.

O co toczy się spór: Misja czy biznes wart miliardy?

OpenAI powstało w 2015 roku jako organizacja non-profit, której celem miało być bezpieczne rozwijanie sztucznej inteligencji dla dobra publicznego. Współzałożycielami byli m.in. Elon Musk, Sam Altman i Greg Brockman.

Z czasem jednak struktura firmy zaczęła się zmieniać — pojawił się model „capped profit”, który umożliwił komercjalizację technologii i pozyskanie miliardowych inwestycji, m.in. od Microsoft.

Dziś OpenAI stoi za ChatGPT i jest jednym z najważniejszych graczy w globalnym wyścigu AI.

Musk twierdzi, że firma odeszła od pierwotnej misji i została przekształcona w podmiot nastawiony na maksymalizację zysków. OpenAI odpowiada, że zmiany były konieczne, by móc rozwijać zaawansowane systemy sztucznej inteligencji.

Reklama

Proces w Kalifornii: Zeznania o kontroli, miliardach i Marsie

Proces formalnie rozpoczął się 27 kwietnia 2026 r. w Kalifornii i ma potrwać około miesiąca. To jeden z najbardziej obserwowanych sporów w branży technologicznej.

Podczas wtorkowej rozprawy zeznawał współzałożyciel OpenAI Greg Brockman. Opisał on m.in. spotkania z Elonem Muskiem z 2017 roku, podczas których dyskutowano o przyszłości organizacji.

Według relacji Brockmana Musk miał naciskać na większą kontrolę nad firmą i zmianę jej struktury na bardziej biznesową. W rozmowach pojawiał się również wątek ogromnego finansowania potrzebnego do realizacji ambitnych projektów technologicznych.

Reklama

Jak twierdzi Brockman, Musk argumentował, że do realizacji swoich długoterminowych planów technologicznych potrzebne byłyby gigantyczne środki — nawet około 80 miliardów dolarów. W zeznaniach pojawił się m.in. kontekst projektów związanych z eksploracją kosmosu i budową samowystarczalnego miasta na Marsie.

AI, bezpieczeństwo i „ryzyko wymknięcia się spod kontroli”

W tle procesu przewija się także wątek bezpieczeństwa sztucznej inteligencji.

Musk od lat publicznie ostrzega, że rozwój AI może doprowadzić do scenariuszy zagrożenia dla ludzkości, jeśli technologia wymknie się spod kontroli. W swoich wypowiedziach wielokrotnie sugerował, że niekontrolowana superinteligencja mogłaby stanowić realne zagrożenie dla człowieka.

Reklama

Jednocześnie krytycy branży wskazują, że mimo takich obaw firmy technologiczne — w tym największe koncerny — coraz mocniej angażują się w rozwój i wdrażanie AI w sektorze militarnym i rządowym.

To tworzy paradoks: z jednej strony ostrzeżenia przed zagrożeniami AI, z drugiej — szybka komercjalizacja i wykorzystanie jej w kluczowych obszarach gospodarki i bezpieczeństwa.

Co dalej w sporze OpenAI i Muska?

W centrum konfliktu pozostaje pytanie, czy OpenAI złamało pierwotne założenia, czy też ewoluowało w sposób konieczny dla rozwoju technologii.

Reklama

Z jednej strony Musk zarzuca firmie odejście od misji publicznej i nieuczciwe wykorzystanie struktury non-profit. Z drugiej OpenAI podkreśla, że bez komercjalizacji nie byłoby możliwe stworzenie systemów takich jak ChatGPT ani konkurowanie na globalnym rynku AI.

Musk domaga się m.in. uznania, że OpenAI naruszyło pierwotne założenia organizacji, blokady dalszej komercjalizacji firmy oraz przekazania nawet ok. 150 mld dolarów do fundacji non-profit kontrolującej OpenAI. Chce także odsunięcia Sama Altmana i Grega Brockmana od kierowania spółką.

Reklama

Źródło: NY Times, BBC, Business Insider, The Intercept Aktualizacja: 06/05/2026 20:21
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama