We wtorek 13 stycznia pasażerowie PKP Intercity zgłaszali problemy z zakupem biletów w internecie i w aplikacji przewoźnika. Spółka potwierdziła usterkę w kanałach samoobsługowych i poinformowała, że pracuje nad jej usunięciem. Na czas awarii wskazano alternatywne sposoby zakupu, a dla części podróżnych wprowadzono ułatwienie w pociągach.
Utrudnienia objęły przede wszystkim internetowy system sprzedaży e-IC oraz aplikację mobilną PKP Intercity. W praktyce oznaczało to brak możliwości kupienia biletu online, co dla wielu osób planujących podróż w krótkim terminie przełożyło się na konieczność zmiany planu zakupu lub szukania innych kanałów sprzedaży.
Przewoźnik rekomendował korzystanie z kas biletowych na dworcach jako najpewniejszej drogi zakupu przed podróżą. Jednocześnie wskazano, że osoby, którym nie udało się kupić biletu przez internet lub aplikację, mogą nabyć bilet także u konduktora w pociągu.
Na czas awarii PKP Intercity zawiesiło tzw. opłatę pokładową dla pasażerów kupujących bilet u konduktora, jeśli wcześniej nie mieli możliwości nabycia go w kanałach samoobsługowych. To rozwiązanie ma ograniczyć ryzyko, że awaria sprzedaży online przerodzi się w problem już na pokładzie pociągu.
W dzień awarii najbardziej realnym scenariuszem są kolejki do kas i większe obciążenie obsługi na stacjach, zwłaszcza przed pociągami o dużej frekwencji. Osoby jadące „na ostatnią chwilę” powinny liczyć się z tym, że formalności zakupowe mogą zająć więcej czasu niż zwykle, a w pociągach kluczowe będzie szybkie zgłoszenie się do obsługi w celu uregulowania przejazdu zgodnie z zasadami przewoźnika.
red.
oprac.al
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze