Spektakularny i dramatyczny wypadek w samym sercu Zielonej Góry. Balon z trzema osobami na pokładzie zahaczył o blok mieszkalny, jedna z pasażerek wypadła na dach i zginęła. Dwie pozostałe osoby przeżyły. Na miejscu są służby ratunkowe i prokuratura, trwa ustalanie przyczyn tragedii.
Poranny lot balonem nad Zieloną Górą zakończył się śmiercią jednej osoby. Maszyna zahaczyła o budynek w rejonie ulicy Bolesława Chrobrego, a jedna z osób znajdujących się w koszu wypadła na dach bloku. Mimo długiej reanimacji życia kobiety nie udało się uratować. Dwie pozostałe osoby wydostały się z kosza o własnych siłach i trafiły pod opiekę medyków.
Do wypadku doszło w poniedziałek rano w centrum Zielonej Góry, w pobliżu dworca i zabudowy wielorodzinnej. Straż pożarna otrzymała zgłoszenie około godziny 7.36. Z ustaleń służb i relacji mediów wynika, że balon z trzema osobami na pokładzie zahaczył o budynek, a następnie doszło do upadku jednej z pasażerek z kosza.
Najtragiczniejszy finał miało to dla kobiety, którą odnaleziono na dachu bloku. Ratownicy prowadzili resuscytację, ale obrażenia okazały się śmiertelne. TVN24 podał, powołując się na policję, że ofiarą była pilotka balonu.
W koszu znajdowały się łącznie trzy osoby. Dwie z nich zdołały opuścić go samodzielnie. Według doniesień lokalnych i ogólnopolskich mediów zostały objęte pomocą medyczną, a część źródeł podaje, że trafiły do szpitala.
Na miejscu od rana pracowały służby ratunkowe, policja i prokuratura. Konieczne było zabezpieczenie miejsca wypadku, sprawdzenie stanu technicznego balonu oraz odtworzenie ostatnich chwil lotu.
Na tym etapie najważniejsze pytanie dotyczy tego, dlaczego balon znalazł się tak blisko zabudowy i co doprowadziło do zderzenia z budynkiem. W części relacji pojawia się informacja, że balon należał do Aeroklubu Ziemi Lubuskiej, ale pełne okoliczności lotu i przyczyny tragedii mają wyjaśnić dopiero prowadzone czynności.
Śledczy będą analizować zarówno warunki lotu, jak i przebieg samego zdarzenia w ostatnich sekundach przed uderzeniem. To od tych ustaleń będzie zależało, czy tragedia zostanie uznana za nieszczęśliwy wypadek, czy też w grę mogą wchodzić inne czynniki.
Wypadek natychmiast wywołał poruszenie, bo doszło do niego w gęsto zabudowanej części miasta, w godzinach porannego ruchu. Sam obraz balonu unoszącego się nad blokami, a potem rozbitego po zderzeniu z budynkiem, sprawił, że zdarzenie stało się jednym z najgłośniejszych tematów dnia. Dziś pewne są przede wszystkim fakty: balon zahaczył o budynek, jedna osoba zginęła, a dwie przeżyły. Na odpowiedź, co dokładnie wydarzyło się nad Zieloną Górą, trzeba jeszcze poczekać.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze