Uderzał ją w głowę i znęcał się nad nią psychicznie. Matka nie reagowała, nie stanęła w obronie swojej córki. Na szczęście siniaków, które tłumaczyli „wypadkiem podczas nauki chodzenia”, nie zbagatelizowała pracownica ośrodka pomocy społecznej. Dzięki niej 1,5-roczna dziewczynka jest już bezpieczna.
W piątek przed południem pracownica ośrodka pomocy społecznej odwiedziła dom młodych mieszkańców powiatu lęborskiego. Zauważyła siniaki na twarzy dziecka i natychmiast powiadomiła policję. Partner matki próbował usprawiedliwiać obrażenia wypadkiem, ale kobieta nie dała się zwieść.
Na miejsce przybyli policjanci z Lęborka, którzy potwierdzili zgłoszenie, zabezpieczyli dowody i przesłuchali świadków. Natychmiast zatrzymano 19-letnią matkę dziewczynki, a dziecko przewieziono do szpitala. Na szczęście zdrowiu dziewczynki nie zagrażało niebezpieczeństwo, a jeszcze tego samego dnia trafiła pod opiekę rodziny zastępczej.
Po południu policjanci ustalili miejsce pobytu 22-letniego partnera matki i zatrzymali go. Śledczy przedstawili mu zarzuty znęcania się nad dzieckiem, zarówno fizycznego, jak i psychicznego. Według ustaleń, mężczyzna uderzał dziewczynkę w głowę i ciało oraz uniemożliwiał jej odpoczynek głośnym zachowaniem.
19-latka odpowiada za znęcanie się poprzez zaniechanie jakichkolwiek działań obronnych wobec córki. Dziecko nie miało żadnej możliwości ochrony w domu, dopóki nie zareagowała pracownica socjalna i policja.
Wczoraj oboje zostali doprowadzeni do sądu, który zastosował wobec nich tymczasowy areszt na trzy miesiące. Za znęcanie się nad osobą nieporadną ze względu na jej wiek grozi im kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.
Dzięki szybkiej reakcji służb dziewczynka trafiła w bezpieczne miejsce i jest pod opieką odpowiednich instytucji, z dala od agresywnych rodziców. Sprawa pozostaje pod nadzorem prokuratury, a śledczy będą nadal ustalać wszystkie okoliczności dramatycznego zdarzenia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze