W zaroślach w pobliżu mostu św. Rocha w Poznaniu odnaleziono ciało nastolatki. Według ustaleń służb to 15-letnia Amelia z Grodziska Wielkopolskiego, której zaginięcie zgłoszono dzień wcześniej. Sprawę wyjaśniają policja i prokuratura.
Do dramatycznego odkrycia doszło w środę, 20 maja, po południu w rejonie Wartostrady, w pobliżu mostu św. Rocha w Poznaniu. Około godziny 16.40 policjanci otrzymali zgłoszenie od przechodniów, którzy w zaroślach natrafili na ciało młodej kobiety.
Na miejsce skierowano funkcjonariuszy, technika kryminalistyki, prokuratora oraz biegłego z zakresu medycyny sądowej. Teren został zabezpieczony, a śledczy rozpoczęli czynności mające ustalić dokładne okoliczności śmierci nastolatki.
Początkowo policja informowała, że z dużym prawdopodobieństwem odnaleziona osoba to poszukiwana 15-letnia Amelia z Grodziska Wielkopolskiego. Wieczorem potwierdzono tragiczny finał poszukiwań.
Dziewczyna była ostatni raz widziana we wtorek, 19 maja. Około godziny 8.30 wyszła z miejsca zamieszkania w Grodzisku Wielkopolskim z zamiarem udania się do szkoły. Według ustaleń policjantów około godziny 11.45 opuściła szkołę, kupiła bilet kolejowy i pojechała do Poznania. Od tego momentu nie wróciła do domu i nie nawiązała kontaktu z bliskimi.
Na tym etapie służby nie przekazują szczegółowych informacji dotyczących przyczyny śmierci 15-latki. Kluczowe będą wyniki czynności prowadzonych pod nadzorem prokuratury oraz opinia biegłego z zakresu medycyny sądowej.
Postępowanie ma wyjaśnić, co wydarzyło się od momentu przyjazdu nastolatki do Poznania do chwili odnalezienia jej ciała.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze