Cypr szuka ratunku dla swoich finansów, a unijne starania o wsparcie dla wyspy przenoszą się do Moskwy. Nikozja albo otrzyma zewnętrzną pomoc finansową , albo będzie musiała ogłosić bankructwo. Po pieniądze zgłasza się zarówno do Unii Europejskiej, jak i do Rosji.
W Moskwie od wczoraj jest cypryjski minister finansów Michael Sarris. Po pierwszym dniu rozmów w sprawie rosyjskiej pomocy nie ma sygnałów, że porozumienie jest blisko. Sarris do tej pory spotkał się z ministrem finansów Antonem Siłuanowem i wicepremierem Igorem Szuwałowem. Na razie Cypryjczyk mówi, że jego kraj jest zainteresowany rosyjskimi pieniędzmi jako inwestycjami w banki i przemysł wydobywczy.