Polityczna wojna między obozem Donalda Tuska a prezydentem Karolem Nawrockim nabiera tempa. Po wczorajszych atakach premiera, dziś w obronie jego narracji stanął Włodzimierz Czarzasty
Wicemarszałek Sejmu pozwolił sobie na personalny atak w stronę głowy państwa, który błyskawicznie spotkał się z odpowiedzią ze strony prezydenckiego otoczenia. Sławomir Cenckiewicz, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, nie przebierał w słowach: „Precz z komuną!”
Wszystko zaczęło się od wpisu premiera Donalda Tuska, który w mediach społecznościowych zasugerował, że prezydent Karol Nawrocki odmówił podpisania nominacji oficerskich dla 136 kandydatów do Służby Kontrwywiadu Wojskowego i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Do zarzutów odniósł się natychmiast Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej Prezydenta RP, który w rozmowie z RMF24 powiedział jednoznacznie:
„Prezydent nie odmówił nominacji 136 osobom. To nieprawda, kłamstwo.”
Wkrótce również sam prezydent opublikował nagranie, w którym wprost zdementował słowa Tuska. Ujawnił przy tym, że premier wydał decyzję zakazującą szefom służb specjalnych kontaktów z głową państwa — co uznał za próbę blokowania konstytucyjnych kompetencji prezydenta.
Dziś Biuro Bezpieczeństwa Narodowego poinformowało, że prezydent Nawrocki mianował na stopnie generalskie oficerów Wojska Polskiego, Policji, Straży Granicznej oraz Państwowej Straży Pożarnej. Uroczyste wręczenie aktów nominacyjnych odbędzie się 11 listopada podczas Narodowego Święta Niepodległości.
Co istotne, awanse te zostały zainicjowane przez szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza oraz ministra spraw wewnętrznych Marcina Kierwińskiego, co pokazuje, że współpraca między Pałacem Prezydenckim a częścią rządu jest możliwa i odbywa się ponad partyjnymi podziałami.
Pomimo tych faktów, Włodzimierz Czarzasty – nowy marszałek Sejmu, mający wkrótce zastąpić Szymona Hołownię – wykorzystał temat nominacji wojskowych do ostrego ataku na prezydenta.
Podczas swojego wystąpienia stwierdził m.in.:
„Niech pan się nie bawi generałami. Niech pan się nie bawi nominacjami wojskowymi, bo wojsko to nie zabawa. (…) Wojsko musi być sprawne, a nie Nawrockie.”
Czarzasty zarzucił głowie państwa, że „chce postawić się premierowi Tuskowi”, apelując, by prezydent „nauczył się apolityczności w sprawach wojska”.
Na te słowa natychmiast zareagował prof. Sławomir Cenckiewicz, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. W mocnym wpisie na portalu X zwrócił się bezpośrednio do wicemarszałka:
„Panie Wicemarszałku Włodzimierzu Czarzasty, uprzejmie proszę nie obrażać Pana Prezydenta Karola Nawrockiego – Zwierzchnika Sił Zbrojnych! (…) Zwłaszcza jeśli się działało w partii bolszewickiej, która z wojska uczyniła wewnętrznego pacyfikatora buntów społecznych i Front Nadmorski Armii Sowieckiej atakujący Danię, Niemcy i Beneluks! Precz z komuną!”
Reklama
Do sprawy odniósł się również poseł Prawa i Sprawiedliwości, Andrzej Śliwka, który napisał:
„Obrzydliwa manipulacja starego komucha z krypty. Tusk w kluczowym obszarze, jakim jest bezpieczeństwo, bawi się zapałkami, zakazując szefom służb współpracy z obozem prezydenckim. Polacy oczekują rozsądku i ciężkiej pracy, a nie podpalania przez koalicję 13 grudnia Polski.”
Wszystko wskazuje na to, że napięcie między rządem a Pałacem Prezydenckim rośnie z dnia na dzień. W tle politycznej wymiany ciosów wciąż pojawia się temat bezpieczeństwa państwa — jeden z kluczowych obszarów, w którym Polacy oczekują stabilności i odpowiedzialności po obu stronach sceny politycznej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze