Komisja Europejska pracuje nad oceną skutków odejścia od sezonowej zmiany czasu w państwach Unii Europejskiej. Informację przekazał minister infrastruktury Dariusz Klimczak po posiedzeniu unijnych ministrów transportu. Sprawa likwidacji przestawiania zegarków dwa razy w roku ponownie wraca na forum UE.
Minister infrastruktury Dariusz Klimczak poinformował, że podczas posiedzenia unijnych ministrów transportu przedstawiciel Komisji Europejskiej omówił działania dotyczące oceny skutków rezygnacji z sezonowych zmian czasu.
„Komisarz przedstawił podejmowane obecnie działania Komisji Europejskiej nad przygotowaniem oceny wpływu zaprzestania sezonowych zmian czasu na terytorium UE” — przekazał Klimczak.
Klimczak przypomniał, że sprawa została ponownie podjęta podczas polskiej prezydencji w Radzie Unii Europejskiej. W ubiegłym roku komisarz do spraw transportu Apostolos Dzidzikostas mówił, że nadszedł czas, aby państwa członkowskie zdecydowały o zakończeniu zmian czasu dwa razy w roku.
„Uzgodniliśmy podczas posiedzenia, że KE przeprowadzi badanie i powróci do Rady z konkretnymi propozycjami opartymi na konkretnych faktach” — zadeklarował komisarz.
Politycy PSL, z którego wywodzi się Dariusz Klimczak, od lat opowiadają się za likwidacją zmiany czasu. W kwietniu 2025 roku posłowie tego ugrupowania złożyli w Sejmie projekt nowelizacji ustawy o czasie urzędowym na terenie Polski. Zakładał on wprowadzenie całorocznego czasu letniego.
„Wiele osób jest już zmęczonych zmianą czasu. Następuje rozstrojenie organizmów. Raz na zawsze trzeba to uporządkować i myślę, że teraz jest ku temu okazja” — mówiła posłanka PSL Urszula Nowogórska.
Reklama
W Polsce po raz pierwszy przestawiono zegarki w 1916 roku. Zmiana czasu obowiązywała później w latach 1946–1949 oraz 1957–1964. Nieprzerwanie stosowana jest od 1977 roku.
Celem sezonowej zmiany czasu jest lepsze dostosowanie aktywności ludzi do pór roku i większe wykorzystanie światła słonecznego, co miało sprzyjać oszczędności energii elektrycznej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze