Z Danii ks. Antoni Ludwiczak przywiózł do Polski ideę uniwersytetów ludowych – instytucji, które miały podnosić najuboższych intelektualnie i moralnie oraz kształtować ich świadomość narodową. Niemcy nigdy nie wybaczyli mu aktywnej walki o polskość: udziału w zwycięskim Powstaniu Wielkopolskim jako kapelana, zaangażowania na rzecz Śląska i Warmii oraz pracy organicznej wśród ludu. Nie uratował go międzynarodowy autorytet ani szacunek społeczny. Dwadzieścia dwa lata po powstaniu został zamordowany w niemieckiej komorze gazowej.
Nie sposób było pominąć tej historii po spotkaniu z Adamem Piernikiem z Kostrzyna Wielkopolskiego – człowiekiem, który z niezwykłą determinacją zabiegał o upamiętnienie ks. Antoniego Ludwiczaka, urodzonego w tym mieście. Przez lata napotykał obojętność i niezrozumienie urzędników, choć sprawa dotyczyła jednej z najważniejszych postaci wielkopolskiego duchowieństwa i polskiej pracy organicznej. Dopiero głębsze poznanie życiorysu ks. Antoniego pozwala zrozumieć, jak wielką stratą dla Polski była jego śmierć.
Życie i działalność ks. Ludwiczaka to gotowy scenariusz filmu o patriotyzmie, odwadze i służbie społecznej. Urodzony w 1878 roku w ubogiej rodzinie chłopskiej, od najmłodszych lat doświadczał biedy. Dzięki własnej pracowitości, pomocy duchownych i stypendium katedralnemu zdobył wykształcenie, a następnie wstąpił do seminarium duchownego. Od początku kapłaństwa łączył posługę religijną z działalnością społeczną i oświatową.
Już jako młody ksiądz angażował się w obronę polskich dzieci przed germanizacją, kierując strajkiem szkolnym w Lubaszu podczas protestów lat 1906–1907. Zakładał biblioteki ludowe, wspierał ruch robotniczy, organizował inicjatywy kulturalne i oświatowe, a jego aktywność była uważnie obserwowana przez pruską policję. W czasie I wojny światowej organizował pomoc duchową i kulturalną dla polskich żołnierzy w armii niemieckiej, rozsyłając dziesiątki tysięcy książek i czasopism.
W 1918 roku stanął na czele Rady Ludowej w Pniewach i odegrał istotną rolę w tworzeniu polskich struktur władzy. W czasie Powstania Wielkopolskiego pełnił funkcję kapelana oddziałów powstańczych. Po odzyskaniu niepodległości został posłem i przewodniczącym sejmowej Komisji Oświaty, jednak szybko zrezygnował z polityki, by poświęcić się dziełu życia – uniwersytetom ludowym.
Inspirując się duńskim modelem edukacji, stworzył w Dalkach pod Gnieznem pierwszy w niepodległej Polsce uniwersytet ludowy. Jego celem było wychowanie świadomych obywateli – ludzi moralnie ukształtowanych, zakorzenionych w wierze, kulturze i patriotyzmie. Program nauczania łączył wiedzę ogólną, historię, język ojczysty, religię i wychowanie obywatelskie. Wychowankiem tego systemu był m.in. przyszły premier Stanisław Mikołajczyk.
Po agresji Niemiec na Polskę w 1939 roku ks. Antoni Ludwiczak został podstępnie aresztowany. Przeszedł przez więzienia i obozy: Inowrocław, Świecie, Stutthof, Sachsenhausen i Dachau. Skrajnie wycieńczony, został wywieziony w tzw. „transporcie inwalidów” do ośrodka eutanazyjnego Hartheim, gdzie zamordowano go w komorze gazowej. Niemieccy lekarze sfałszowali akt zgonu, wpisując fikcyjną przyczynę śmierci.
Po wojnie dzieło ks. Ludwiczaka zostało w dużej mierze zniszczone przez system komunistyczny, który zdeformował ideę uniwersytetów ludowych i podporządkował je ideologii. Pamięć o nim była przez lata marginalizowana. Dopiero po wielu dekadach zaczęto przywracać należne miejsce temu kapłanowi i patriocie.
19 października 2025 roku w Kostrzynie Wielkopolskim odsłonięto tablicę poświęconą ks. Antoniemu Ludwiczakowi – spełniając wieloletnie starania lokalnych społeczników. Był to symboliczny akt sprawiedliwości wobec człowieka, który całe życie poświęcił Polsce, jej wolności i godności najuboższych.
Tekst ukazał się w miesięczniku „Nowe Państwo”, nr 12/2025
Autor: Piotr Lisiewicz
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze