Jeszcze niedawno Komisja Europejska przekonywała, że podpisanie umowy handlowej z krajami Mercosur to niemal formalność. Dziś jednak coraz wyraźniej widać, że projekt traci polityczne oparcie.
Jak poinformował na platformie X były wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego i doradca prezydenta RP Jacek Saryusz-Wolski, planowane głosowanie w sprawie Mercosur zostało niespodziewanie usunięte z porządku obrad Rady UE ds. Ogólnych. Oznacza to, że szanse na podpisanie umowy 20 grudnia w Brazylii przez Ursulę von der Leyen gwałtownie maleją.
Decyzja ta jest pierwszym wyraźnym sygnałem, że entuzjazm Brukseli nie znajduje już odzwierciedlenia wśród państw członkowskich.
Saryusz-Wolski wskazuje, że sprzeciw wobec umowy narasta i obejmuje coraz większą grupę krajów. Do Francji, która od dawna krytykuje Mercosur, dołączyły Włochy, domagając się odroczenia głosowania. Przeciwko porozumieniu konsekwentnie występują także Polska, Irlandia, Węgry i Austria, natomiast Belgia oraz Holandia wciąż się wahają.
Zdaniem byłego europosła to właśnie stanowisko Włoch może stać się „języczkiem u wagi” w ewentualnym głosowaniu. Coraz więcej rządów obawia się bowiem skutków umowy dla własnych rynków i sektora rolnego.
Najczęściej podnoszonym argumentem przeciwko Mercosur jest zagrożenie dla rolnictwa w Unii Europejskiej. Krytycy porozumienia ostrzegają, że otwarcie rynku na produkty rolne z Ameryki Południowej, wytwarzane według znacznie niższych standardów, doprowadzi do nieuczciwej konkurencji i marginalizacji europejskich producentów.
Jak podkreśla Saryusz-Wolski, skutkiem może być faktyczne „zaoranie” rolnictwa na Starym Kontynencie. Szczególnie dotknięte byłyby kraje takie jak Polska, gdzie sektor rolny odgrywa kluczową rolę gospodarczą i społeczną.
Niepokój budzi również fakt, że zagrożone może być planowane głosowanie w Parlamencie Europejskim dotyczące tzw. klauzul zabezpieczających, które miały chronić rynek unijny przed negatywnymi skutkami umowy. To pokazuje, że opór wobec Mercosur wykracza poza poziom rządów i obejmuje także instytucje unijne.
Coraz częściej pojawiają się głosy, że proponowane zabezpieczenia są niewystarczające lub wręcz iluzoryczne.
Do sprawy odniósł się również szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki, który podkreślił, że obecny rozwój wydarzeń to dobra wiadomość nie tylko dla polskich rolników, ale także dla konsumentów w całej Unii Europejskiej. W jego ocenie stawką jest jakość żywności i utrzymanie europejskich standardów bezpieczeństwa.
Przeciwnicy Mercosur zwracają uwagę, że w krajach Ameryki Południowej dopuszczalne są środki ochrony roślin uznawane w UE za kancerogenne oraz stosowanie hormonów wzrostu. W połączeniu z ryzykiem przerwania globalnych łańcuchów dostaw mogłoby to postawić Europę w trudnym położeniu i uczynić ją podatną na zewnętrzne naciski.
Dla coraz większej liczby państw blokada umowy z Mercosur staje się więc nie tylko kwestią interesów narodowych, lecz elementem europejskiej racji stanu. Czy Komisji Europejskiej uda się przełamać ten opór, czy też projekt trafi do politycznej zamrażarki — najbliższe tygodnie pokażą, czy Mercosur rzeczywiście doczeka się realizacji, czy pozostanie jedynie ambitnym, ale kontrowersyjnym planem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze