Edyta P. śledziła nauczycielkę swojej córki. Nagrywała ją w szkole i nie tylko tam. Wszystko przez to, że ta poskarżyła się na zachowanie jej córki. Matka stwierdziła jednak, że to nauczycielka nęka jej dziecko i weszła w nią z konflikt. Sprawy zaszły tak daleko, że znalazły finał w sądzie.
- Były też momenty obrażania nauczycielki, wchodzenia do klasy, przeszkadzania w zajęciach. I świadkami tego były dzieci, to było najgorsze - opowiada dyrektorka szkoły w Nysie.