Przybywa osób, których poszukiwania pracy nie przynoszą żadnych rezultatów. W sytuacji długotrwałego i bezskutecznego szukania zatrudnienia może warto zainteresować się sprzedażą bezpośrednią.
"Kokosów nie zarobimy, ale to na pewno lepsze niż załamywanie rąk" - mówi Mirosław Luboń, dyrektor Polskiego Stowarzyszenia Sprzedaży Bezpośredniej. Przyznaje on w rozmowie z Informacyjną Agencją Radiową, że na etat w tym sektorze liczyć nie można, ale nie ma żadnych przeszkód, by zostać sprzedawcą. "Tutaj zawsze potrzebni są nowi ludzie. Nie ma takiej sytuacji, że ktoś przychodzi a firma mówi dziękujemy, nie potrzebujemy" - podkreśla Mirosław Luboń. Dodaje, że sprzedaż bezpośrednia jest również prawdziwym inkubatorem przedsiębiorczości.