Reklama

Prawo i Sprawiedliwość chce odwołania Arłukowicza

03/01/2012 15:48

Prawo i Sprawiedliwość chce odwołania ministra zdrowia. Rzecznik partii Adam Hoffman poinformował, że PiS chce też odwołania Rzecznika Praw Pacjenta.

Prawo i Sprawiedliwość chce odwołania ministra zdrowia. Powodem zapowiadanego wniosku o wotum nieufności dla Bartosza Arłukowicza jest to, co dzieje przy okazji wprowadzania w życie nowej ustawy o refundacji leków. Poparcie wniosku zapowiadają posłowie Solidarnej Polski i Ruchu Palikota.

Poseł PiS Bolesław Piecha, który jest szefem sejmowej komisji zdrowia, przypomniał, że minister Arłukowicz przyjmując swoje stanowisko kilka tygodni temu wiedział, co go czeka. Miał świadomość, jak wyglądają przygotowania do wprowadzenia ustawy refundacyjnej, znał też zastrzeżenia do niej lekarzy i aptekarzy.

Bolesław Piecha dodał, że mimo to Bartosz Arłukowicz nie zdecydował się przed objęciem funkcji ministra na postawienie warunków premierowi w sprawie nowelizacji ustawy. PiS chce też odwołania Rzecznik Praw Pacjenta, za jej wczorajszą wypowiedź. Krystyna Kozłowska radziła, by w przypadku odmowy zrealizowania przez aptekę recepty bez określonego poziomu refundacji, poszukać "bardziej ludzkich farmaceutów".

Szef klubu PO Rafał Grupiński nie jest zaskoczony zapowiedzią wniosku o odwołanie ministra zdrowia. Jak podkreślił w rozmowie, można się było spodziewać, że opozycja wykorzysta zaistniałą sytuację. Dodał, że zadaniem Platformy jest wspieranie reform oraz ministrów koalicyjnego rządu. Grupiński uważa, że pracę Arłukowicza będzie można ocenić dopiero za rok czy dwa. Obronę ministra zapowiada też koalicyjne PSL.

Wicemarszałek Sejmu Eugeniusz Grzeszczak podkreśla, że wniosek o odwołanie Bartosza Arłukowicza z funkcji ministra zdrowia nie rozwiązuje sprawy zamieszania z lista leków refundowanych. Eugeniusz Grzeszczak zastrzega, że widzi problem związany z wprowadzeniem ustawy refundacyjnej. Klub SLD nie poprze wniosku PiS o odwołanie ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza.

Według rzecznika Sojuszu Dariusza Jońskiego, minister Arłukowicz najpierw powinien naprawić błędy związane z wprowadzeniem tej ustawy w życie, a na dymisję przyjdzie czas. Według posłów SLD, sprawa refundacji to tylko "wierzchołek góry lodowej", bo w służbie zdrowia źle się dzieje, między innymi jeśli chodzi o podpisywanie przez Narodowy Fundusz Zdrowia kontraktów z publicznymi szpitalami i przychodniami. Dlatego SLD apeluje o odwołanie szefa NFZ Jacka Paszkiewicza.

Wniosek PiS-u o odwołanie ministra Bartosza Arłukowicza poprą posłowie Solidarnej Polski oraz Ruchu Palikota. Poseł Solidarnej Polski Andrzej Dera uważa, że to, co się stało, jest winą poprzedniczki Arłukowicza, Ewy Kopacz ale to on jest teraz ministrem. Dera dodaje, że należy doprowadzić do odpowiedzialności politycznej za to co się dzieje. Rzecznik klubu Ruchu Palikota Andrzej Rozenek tłumaczył na konferencji prasowej, że nie ma innego wyjścia. Zapewnił, że szanuje Arłukowicza, ale ustawa jest kompromitacją, która wymaga konsekwencji. Podczas konferencji prasowej, posłowie Ruchu Palikota zarzucili też ministrowi Arłukowiczowi kłamstwo. Według nich, kłamał on twierdząc, że leki będą tańsze. Poseł Rozenek krytykował również premiera, który kilka dni temu zapowiedział konsekwencje dla lekarzy utrudniających życie pacjentom. Arłukowicz to już drugi minister w tej kadencji, którego odwołania domaga się opozycja. Wcześniej wniosek o wotum nieufności dotyczył szefa MSZ Radosława Sikorskiego. Wniosek nie uzyskał w Sejmie niezbędnej większości.

IAR
Reklama

Reklama

Wideo wm.pl




Reklama