Warszawa. Profesor Uniwersytetu Warszawskiego został pobity w tramwaju. Jak twierdzi, powodem pobicia było to, że rozmawiał po niemiecku ze swoim kolegą z uniwersytetu w Jenie.
- Przyjęliśmy zawiadomienie od pokrzywdzonego, o tym że został zaatakowany w tramwaju. Policjanci, po zgłoszeniu, udali się w miejsce zdarzenia w poszukiwaniu sprawców. Ich już tam nie było. W związku tym, że profesor posiadał obrażenia ciała, policjanci powiadomili służby medyczne. Na miejsce przyjechała karetka pogotowia - relacjonuje Marta Sulowska z komendy stołecznej policji.