Reklama

Rosjanie walczą o paliwo. Kolejki, limity i nerwy na stacjach

W wielu regionach Rosji narasta kryzys paliwowy. Kierowcy stoją w długich kolejkach, część stacji ogranicza sprzedaż albo czasowo wstrzymuje tankowanie, a w sieci pojawiają się nagrania awantur przy dystrybutorach. Problemy z dostępnością benzyny i oleju napędowego są łączone z ukraińskimi atakami na rosyjską infrastrukturę paliwową. Skalę kłopotów przyznał już sam Władimir Putin.

Kolejki i awantury przy dystrybutorach

Niedobory paliwa w Rosji przestały być problemem wyłącznie lokalnym. Kłopoty z tankowaniem odnotowywane są m.in. na okupowanym Krymie, w południowej Rosji, na Syberii, a także w części Moskwy, która wcześniej była w dużej mierze oszczędzona przez tego typu zakłócenia.

Na stacjach benzynowych tworzą się długie kolejki. Kierowcy wymieniają się w internecie informacjami, gdzie można jeszcze zatankować i w których punktach oczekiwanie jest krótsze. Publikowane w mediach społecznościowych nagrania pokazują kłótnie, przepychanki i bójki między osobami czekającymi na paliwo.

Reklama

„Rosjanie w Moskwie są gotowi skoczyć sobie do gardeł z powodu benzyny. Ludziom puszczają nerwy” — relacjonowano w jednym z opisów nagrań krążących w sieci.

Paliwo znika, ceny rosną

W części regionów wprowadzono ograniczenia sprzedaży. Szczególnie trudna sytuacja jest na okupowanym Krymie, gdzie sprzedaż paliwa dla prywatnych kierowców została mocno ograniczona. W Sewastopolu, gdy dopuszczono limitowaną sprzedaż benzyny, kierowcy ustawiali się w kolejkach, mimo że cena była niemal trzykrotnie wyższa od normalnej.

Na niezależnych stacjach paliw ceny zaczęły przekraczać poziom 100 rubli za litr. Pod koniec czerwca w niektórych punktach benzyna i olej napędowy miały kosztować nawet 120–140 rubli za litr. Duże sieci kontrolowane przez koncerny paliwowe utrzymują niższe ceny, ale właśnie tam paliwo najszybciej się kończy, co prowadzi do czasowego zamykania stacji do kolejnych dostaw.

Reklama

Problemy dotyczą nie tylko kierowców prywatnych. Niedobory uderzają także w firmy transportowe i rolników. W rosyjskich regionach rolniczych pojawiają się obawy, czy przy ograniczonych dostawach paliwa uda się sprawnie przeprowadzić żniwa.

Skutki ukraińskich ataków na rafinerie

Kryzys paliwowy jest bezpośrednio łączony z ukraińskimi atakami dronowymi na rosyjskie rafinerie, bazy paliwowe i infrastrukturę logistyczną. Celem tych działań jest osłabienie zaplecza wojskowego i gospodarczego Rosji oraz zwiększenie presji na Kreml.

Uderzenia w sektor naftowy ograniczyły rosyjską produkcję paliw. W ostatnich tygodniach niedobory rozlały się z okupowanego Krymu na kolejne regiony Federacji Rosyjskiej. W wielu miejscach wprowadzono limity zakupu, a przy dystrybutorach pojawiły się kartki informujące o braku paliwa lub czasowym zawieszeniu sprzedaży.

Reklama

Rosyjskie władze początkowo przedstawiały problemy jako lokalne zakłócenia. Sytuacja stała się jednak na tyle poważna, że temat trafił na naradę z udziałem Władimira Putina.

Putin przyznaje: problemy nadal są

Rosyjski prezydent przyznał, że kierowcy i przedsiębiorcy nadal odczuwają skutki kryzysu paliwowego.

„Dobrze wiecie, że problemy kierowców i firm nadal istnieją. Niestety, na stacjach benzynowych wciąż tworzą się kolejki” — powiedział Władimir Putin podczas spotkania poświęconego zaopatrzeniu rynku wewnętrznego.

Putin przekonywał, że władze pracują nad ustabilizowaniem sytuacji. Zapowiedział zwiększenie wykorzystania mocy rafinerii, uruchamianie rezerw oraz działania mające zapewnić dostawy dla rolnictwa. Jak podkreślił, utrzymanie dostaw paliwa dla sektora rolnego jest szczególnie ważne, bo „od tego zależą zbiory”.

Reklama

Rosja rozważa kolejne ograniczenia eksportu

Kreml szuka sposobów na zatrzymanie paliwa na rynku wewnętrznym. Rosja wprowadziła czasowe ograniczenia eksportowe dotyczące części paliw, a władze rozważają także pełny zakaz eksportu oleju napędowego.

„Rozważana jest konieczność wprowadzenia całkowitego zakazu eksportu oleju napędowego” — mówił Putin.

Na stole są również inne działania, w tym przyspieszenie napraw uszkodzonych instalacji, zwiększenie ochrony obiektów energetycznych oraz wykorzystanie rezerw paliwowych. Rosyjskie władze utrzymują, że sytuacja jest kontrolowana, ale kolejki, limity i rosnące ceny pokazują, że skutki ukraińskich uderzeń coraz mocniej odczuwają zwykli mieszkańcy Rosji.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama