Na jednym z przystanków Pomorskiej Kolei Metropolitalnej w Gdańsku doszło do niebezpiecznego zdarzenia. Kobieta, idąc peronem i rozmawiając przez telefon, spadła na tory. Uderzyła głową o szynę, ale zdołała samodzielnie wrócić na platformę. Sprawa została nagłośniona przez PKM jako ostrzeżenie dla innych podróżnych.
Do zdarzenia doszło na przystanku PKM Gdańsk Rębiechowo. Z relacji opublikowanej przez Pomorską Kolej Metropolitalną wynika, że pasażerka podczas rozmowy telefonicznej podeszła zbyt blisko krawędzi peronu. W chwili, gdy kończyła rozmowę, straciła orientację i spadła prosto na tory. Według informacji przekazanych przez PKM kobieta uderzyła głową o szynę.
Nagranie z monitoringu, które upubliczniono ku przestrodze, pokazuje, jak niewiele trzeba, by zwykła chwila roztargnienia zamieniła się w sytuację zagrażającą zdrowiu, a nawet życiu. PKM nie przesądza, czy kobieta zamierzała przejść przez tory w miejscu niedozwolonym, czy po prostu się zagapiła. Podkreśla jednak jednoznacznie, że zdarzenie mogło zakończyć się tragicznie.
Po upadku kobieta zdołała o własnych siłach podnieść się i wrócić na peron. Na miejscu znajdował się kierownik pociągu POLREGIO, który był już po pracy. To właśnie on wezwał karetkę i pozostał z pasażerką do czasu przyjazdu ratowników, a następnie zaprowadził ją do zespołu medycznego. PKM publicznie podziękowała mu za szybką i właściwą reakcję.
Po tym zdarzeniu Pomorska Kolej Metropolitalna ponowiła apel o zachowanie szczególnej ostrożności na peronach. Przewoźnik przypomina, by korzystać wyłącznie z wyznaczonych przejść i ciągów komunikacyjnych, nie przekraczać żółtej linii bezpieczeństwa oraz używać telefonu w sposób, który nie odciąga uwagi od otoczenia.
„Chwila roztargnienia może kosztować zdrowie, a nawet życie” – alarmuje PKM.
Sprawa z Gdańska jest kolejnym przykładem sytuacji, w której telefon komórkowy i brak koncentracji stają się realnym zagrożeniem w przestrzeni publicznej. Tym razem skończyło się bez tragedii, ale publikacja nagrania ma przypominać, że na peronie wystarczy sekunda nieuwagi, by doszło do wypadku.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze