Centrum Onkologii w Bydgoszczy zabrakło zaledwie jednego punktu, by dostać środki z KPO. Dyrektor szpitala punktuje absurdy i brak jasnych zasad, które resort zdrowia powinien jak najszybciej wyjaśnić. - Mam duże poczucie niesprawiedliwości - podkreśla prof. Janusz Kowalewski, dyrektor bydgoskiego ośrodka.
Centrum Onkologii w Bydgoszczy oraz kilka innych dużych ośrodków w Warszawie, Opolu, Brzozowie, Lublinie i Kielcach nie otrzymały środków z Krajowego Planu Odbudowy (KPO). Bydgoski szpital rocznie udziela około 250 tysięcy porad i hospitalizuje około 22 tysiące pacjentów.