Długi weekend związany z Bożym Ciałem okazał się wyjątkowo pracowity dla ratowników Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. TOPR udzielił pomocy 25 turystom. Najtragiczniejszym wydarzeniem był śmiertelny wypadek na Rysach, w którym zginął 50-letni mężczyzna, a jego towarzyszka odniosła ciężkie obrażenia.
Jak poinformował zastępca naczelnika TOPR Mieczysław Ziach, początek długiego weekendu upłynął pod znakiem dramatycznej akcji ratunkowej na Rysach. Para turystów spadła tam z dużej wysokości. Mężczyzna zginął na miejscu, natomiast kobieta w ciężkim stanie została przetransportowana do Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie.
Ratownicy odnieśli się również do wcześniejszych informacji dotyczących wyposażenia turysty. Jak wyjaśniono, nieprawdziwe okazały się doniesienia, że mężczyzna nie miał raków. Sprzęt był używany podczas wędrówki, jednak został zdjęty w trakcie transportu ciała i umieszczony w plecaku.
Do następnego niebezpiecznego zdarzenia doszło w niedzielę również na Rysach. Turystka po upadku w ośnieżonym żlebie Rysa została ewakuowana śmigłowcem do szpitala w Zakopanem. Tym razem obrażenia nie okazały się tak poważne jak podczas wcześniejszego wypadku.
Większość pozostałych interwencji TOPR dotyczyła urazów kończyn, problemów zdrowotnych oraz sytuacji, w których turyści utknęli w trudnym terenie. Ratownicy pomagali również osobom wymagającym transportu ze schronisk z powodu dolegliwości zdrowotnych.
Jedną z bardziej charakterystycznych akcji była nocna interwencja na Giewoncie. Dwójka turystów schodzących ze szczytu nie była w stanie kontynuować marszu po zmroku. Nie posiadali latarek czołowych i próbowali oświetlać drogę telefonami komórkowymi. Około godziny 22 wezwali pomoc. Ratownicy bezpiecznie sprowadzili ich do doliny.
Ratownicy przypominają, że w wyższych partiach Tatr nadal zalegają płaty śniegu, szczególnie powyżej 1700 metrów nad poziomem morza oraz w zacienionych żlebach. Dotyczy to między innymi szlaków prowadzących na Rysy i Szpiglasowy Wierch.
TOPR apeluje do turystów o odpowiednie przygotowanie do górskich wypraw. W wyższych partiach gór niezbędne mogą być raki, czekan i kask, a także doświadczenie w poruszaniu się w warunkach przypominających zimowe. Ratownicy podkreślają, że brak właściwego sprzętu i lekceważenie warunków terenowych nadal pozostają jednymi z głównych przyczyn groźnych wypadków w Tatrach.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze